Mec. Modzelewska wyjaśnia dlaczego organizacjom żydowskim nic się od Polski nie należy [WIDEO]

356

Prawnik Joanna Modzelewska nie ma wątpliwości, że żadne roszczenia jakich domagają się środowiska żydowskie i które poparł Senat USA ustawą 447, się nie należą.

– Rozumiem, że te organizacje chcą coś dla siebie zdobyć. Natomiast rząd polski ma ogromne pole do działania i musi wytłumaczyć te proste, ja to nazwę kolokwialnie, łopatologiczne przepisy, że tak wygląda spadkobranie – powiedziała w programie „Wywiad Gospodarczy” telewizji wPolsce.pl.

Joanna Modzelewska wyjaśniła, że w tych kwestiach spadkobrania obowiązuje prawo polskie, a to przed wojną było nawet bardziej „restrykcyjne” niż obecne. Jeżeli ktoś więc nie sporządził testamentu i nie miał krewnych, którzy by mogli dziedziczyć nieruchomości i ruchomości, to w takiej sytuacji wszystko przechodziło na Skarb Państwa.

– Jeżeli ktoś nie spisał testamentu i powinno być dziedziczenie według ustawy to jest określony krąg spadkobierców ustawowych – wyjaśniała pani mecenas. Dodała również, że prawo w tym względzie jest takie samo wszędzie. Również w Stanach Zjednoczonych. Podała też przykład:

– Gdyby Polak w dniu dzisiejszym, mając polski paszport, kupiłby nieruchomość w Hiszpanii i tak niefortunnie by się zdarzyło, że cała rodzina, łącznie z nim, zginęłaby w wypadku, nieruchomość w Hiszpanii nie przechodzi na innego Polaka, jeżeli nie był spisany testament i spadkobierca. Dziedziczy wtedy skarb państwa. I to jest normalne i tak jest wszędzie.

Wyjaśniała również dalej:

– To nie jest kwestia porozumienia między rządami. To nie jest kwestia przepisów międzynarodowych. Dlatego nasze prawo mówi wprost jaka jest sytuacja. Gdyby chcieć stosować to co chcą zastosować Amerykanie, to w takiej sytuacji można by było powiedzieć: „No to jeżeli zginął w Oświęcimiu Polak, który był katolikiem to niech dziedziczy to Kościół Katolicki. A jak był prawosławny to kościół prawosławny. A jak był ewangelikiem to kościół ewangelicki”.