REKLAMA / Advertisement

Reklama /Advertisement

Mąż Ewy Gawor to gen. Mirosław Gawor – PRL-owski „opiekun” Wałęsy, który mianował go potem na szefa BOR

552

Skoro wiemy już, jakie są korzenie Ewy Gawor – dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m. st. Warszawy to możemy się teraz przyjrzeć jeszcze jej małżonkowi.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Gen. Mirosław Gawor również był milicjantem. W 1981 r. jako plutonowy uczestniczył w internowaniu Pierwszego Sekretarza PZPR Edwarda Gierka. Podobnie jak żona w 1988 r. ukończył wyższe studia zawodowe w Wyższej Szkole Oficerskiej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie. Wraz z Maciejem Hejdukiem napisał pracę dyplomową pt. „Prawne aspekty militaryzacji kosmosu”.

W czasie stanu wojennego zetknął się z Lechem Wałęsą w okresie jego internowania jako jego oficjalny stróż z ramienia PRL-owskich władz.

REKLAMA / Advertisement

– Nie naciskał mi na odciski. Mówiłem im, że przede mną kariera. Kto będzie grzeczny, będzie pracował, a kto niegrzeczny: nie – mówił o nim Wałęsa.

W 1991 r. został Gawor został szefem Biura Ochrony Rządu, akurat w czasie kiedy prezydentem był były szef „Solidarności”. Jak podaje dr Włodzimierz Fehler w pracy „Sektor bezpieczeństwa wewnętrznego : mechanizmy ipraktyka zmian”, „za prezydentury Lecha Wałęsy szybki awans był udziałem szefa Biura Ochrony Rządu Mirosława Gawora (od stopnia chorążego do stopnia generała brygady)”.

Podobnie pisze dziennikarz „Gazety Wyborczej” Wojciech Cieśla w artykule „Strzelcy podwodni” podając, że Mirosław Gawor w ciągu kilku lat został awansowany przez b. prezydenta Lecha Wałęsę od stopnia majora do generała.

ONR informuje o złożeniu zawiadomienia do prokuratury w sprawie złamania prawa przez warszawskich urzędników. Domaga się również ukarania osób odpowiedzialnych za tę sytuację.

PETYCJĘ MOŻNA PODPISAĆ TUTAJ

REKLAMA / Advertisement