REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Marsz „Jasnych Koszul”

497

Na przełomie lat 20-tych i 30 tych w całej Europie rozmaite ruchy polityczne uległy modzie na uniformizację swoich członków. Wśród polskich narodowców przyjął się piaskowy kolor koszul, noszonych do ciemnych, zwykle granatowych spodni i takiegoż koloru beretów typu baskijskiego.

Instrukcja tymczasowa w sprawie stroju obozowego z 1932 r. wydana przez Dzielnicę Zachodnią Obozu Wielkiej Polski głosiła:

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

a. granatowy beret(męski,zwany także baskijskim),z mieczykiem Chrobrego, przypiętym lub wyhaftowanym.
Mieczyk jest przypięty lub wyhaftowany na berecie bez podkładek (tła),pionowo na czole – na linii nosa.

b. jasna koszula , tj. bluza koloru piaskowego. Koszula jest zapinana aż pod szyję guzikami ,w pasie ściągana za pomocą wewnętrznego sznurowadła, względnie gumy,nakładana na zewnątrz spodni i wciągana przez głowę.
Na lewym rękawie koszuli tuż nad łokciem naszyty jest wspólny wszystkim członkom OWP bez względu na stopień organizacyjny i funkcje znak: ”miecz Chrobrego”na zielonym tle.
Miecz jest wyszywany na zielonym suknie ,które ma kształt owalny i wynosi w szerokości 6 cm,w długości zaś (wysokości) 9cm.
Na ramionach koszuli znajdują się naramienniki,

REKLAMA / Advertisement

c.pas skórzany szerokości 3-5cm,

d.granatowe długie spodnie,

REKLAMA / Advertisement

c.czarne trzewiki

W wyjątkowych wypadkach spodnie długie granatowe mogą być zastąpione przez długie czarne.
Członkowie sekcji cyklistów noszą zamiast długich granatowych (czarnych) spodni tzw. bryczesy tego samego koloru i z tego samego materiału co koszule lub podobne kolorem bryczesy kamgarnowe. Na bryczesy nakłada się długie buty,albo skórzane czarne sztylpy,albo długie pończochy koloru zbliżonego do zielonego.

materiały wyborcze

materiały wyborcze

Podobnie noszono się w ONR, o czym mówi Marsz „Jasnych Koszul” autorstwa Kajetana H. Stolaryskiego.

Jesteśmy burzą i wiosną,
radosna jest pieśń nasza – nasz śpiew
– sztandary nasze wyrosną,
jak wyrósł bunt nasz i gniew!
Nasze znaki poniesiemy w pochodzie,
drogami poprzez wsie do miast –
na wschodzie i na zachodzie –
młode orły porwą się z gniazd.
W krokach naszych twardych, miarowych –
nowej pieśni odnajdzie się rytm,
na czołach skupionych, surowych –
złote blaski rozpromieni świt.
Wyjdziemy na ulice gromadą,
zamiast sukman, bluz roboczych i kurt –
przejdziemy zastępów paradą –
„jasnych koszul” niekończący się sznur.
A ludzie, zniszczeni cierpieniem,
z twarzą bólem porytą, w ślad bruzd,
rzucą ku nam radosne spojrzenia,
prześlą ręką powitania od ust.
Spojrzą oczy, przez łzy wypalone,
z piersi rwanych często przez głód,
wybiegną słowa czerwone, szalone
że spełnił – że dokonał się cud!
I w powodzi sztandarów i znaków,
spadnie wicher, co już się narodził –
w triumfalnym, bojowym orszaku,
kolumnami nadejdą Młodzi.
Gdy ujrzymy, jak w słońcu się mieni
jak proporzec, zatknięty na maszt –
rękę prawą wzniesiemy, salutując
Miecz Chrobrego – zwycięski
znak nasz.

za: „Sztafeta. Pismo narodowo-radykalne” – nr 5 z 14 grudnia 1933 r.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement