REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

„Małostkowa zemsta polityków, którzy stoją po stronie imigrantów”. Węgierski europoseł o decyzji PE.

304

REKLAMA / Advertisement

Węgierski eurodeputowany, jeden z założycieli Fideszu i najbliższych współpracowników premiera Viktora Orbana Tamas Deutsch powiedział, że decyzja Parlamentu Europejskiego o uruchomieniu art. 7 jest zemstą za postawę Budapesztu wobec nielegalnej imigracji. Polityk odrzucił również raporty przygotowane przez lewicę i zapowiedział, że Węgry będą walczyć o uznanie głosowania za nieważne, gdyż według przedstawicieli tego kraju głosy zostały niewłaściwie policzone.

– Dzisiejsza decyzja Parlamenta Europejskiego jest małostkową zemstą polityków, którzy stoją po  stronie imigrantów. Oceniają rząd i naród węgierski, ponieważ udowodniliśmy, że imigracja jest niepotrzebna i można ją zatrzymać. Wiedzą, że Węgry nigdy nie zaakceptują polityki proimigracyjnej – powiedział Deutsch.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Współpracownik premiera Orbana dodał, że decyzja ta udowadnia, że w Parlamencie Europejskim zasiadają głównie zwolennicy ściągania imigrantów do Europy. Odniósł się także do raportu Judith Sargentini – holenderskiej przedstawicielki Zielonych, która zarzucała Budapesztowi łamanie praworządności:

– Raport Sergentini jest kłamliwym oskarżeniem wspierającym imigrację. Na każde zawarte w nim stwierdzenie, węgierski rząd odpowiedział obszernym dokumentem, który liczy 108 stron. Spośród 69 ustaleń raportu, 13 zostało załatwionych przez węgierski rząd w sposób zadowalający instytucje europejskie. (…) Przywoływanie po raz kolejny tych spraw, oceniam jako niepoważne podejście do europejskich instytucji. Na temat 19 ustaleń wymienionych w raporcie Sergentini trwa dialog między rządem węgierskim a instytucjami europejskimi. 37 przedstawionych w raporcie postanowień jest nieprawdziwych – skomentował.

Tamas Deutsch dodał, że Budapeszt będzie walczył o uznanie głosowania w Parlamencie Europejskim za nieważne; według przedstawicieli Węgier głosy 48 europosłów wstrzymujących się od głosu nie zostały policzone:

– Podczas głosowania 48 eurodeputowanych wstrzymało się od głosu, jednak ich głosy nie zostały wliczone do wyniku. W imię praworządności Parlament Europejski złamał prawo – mówi i dodaje, że rząd Orbana podejmie wszelkie kroki prawne i wykorzysta je do dalszej walki.

REKLAMA / Advertisement

za: wPolityce.pl

REKLAMA / Advertisement