REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Ks. prof. Chrostowski o Wszystkich Świętych i kryzysie wiary: Chrześcijanie powinni pomóc samym sobie

103

Ks. prof. Waldemar Chrostowski – biblista i wybitny znawca stosunków polsko-żydowskich mówi w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl, że Uroczystość Wszystkich Świętych powinna przede wszystkim skłaniać chrześcijan do refleksji i pytań o sens życia. Kapłan dodaje, że śmierć jest normalnym elementem życia, a ucieczka przed nią jest fałszowaniem rzeczywistości.

– 1 listopada, przypada Uroczystość Wszystkich Świętych, a więc tych zmarłych, którzy osiągnęli chwałę nieba. Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych, których pośmiertnych losów nie znamy, ale możemy się domyślać, że przebywają w czyśćcu i oczekują na chwałę nieba, jest w Kościele katolickim obchodzone dzień później, czyli 2 listopada, znany w polskiej tradycji jako Dzień Zaduszny. Wzgląd na te dwa dni wyraźnie uwypukla jedność Kościoła: Kościół pielgrzymujący na ziemi, czyli my; Kościół triumfujący w niebie, na który wskazuje Uroczystość Wszystkich Świętych; Kościół oczyszczający się i przygotowujący na spotkanie z Bogiem, na który wskazuje Dzień Zaduszny – wyjaśnia ks. profesor.

REKLAMA / Advertisement

Dodaje, że wierzący powinni przede wszystkim skupić się na na swojej wierze i zastanowić nad sensem życia, bo to jest najbardziej istotny element dzisiejszej uroczystości:

Przede wszystkim chrześcijanie powinni pomóc samym sobie. Los zmarłych leży w ręku Boga, natomiast nasz los w dużym stopniu zależy od nas. Pomóc sobie możemy poprzez ożywianie wiary w zmartwychwstanie i życie wieczne. Właśnie ta wiara przechodzi obecnie ciężki kryzys i jest wystawiona na trudną próbę. Chrześcijanie coraz bardziej skupiają się na doczesności, podczas gdy perspektywa wieczności jest usuwana z naszej wiary. Te dwa dni na początku listopada to doskonała okazja aby zastanowić się nie tylko nad tym, jak przeżyć – o czym myślimy cały rok, ale również nad tym, jak żyć. Trzeba się zatrzymać i zadać sobie bardzo ważne pytania: Jaki sens ma nasze życie? Jak zadbać o jego ukierunkowanie ku wieczności? To pierwsze, najbardziej podstawowe zadanie na ten wyjątkowy czas – wyjaśnia kapłan.

Ksiądz profesor dodaje, że kolejnym zadaniem jest modlitwa i pamięć o zmarłych. Jego dopiero po własnej autorefleksji powinniśmy zająć się modlitwą za zmarłych, troską o miejsca pochówku i pamięcią jako częścią naszej kultury i cywilizacji. Duchowny podkreśla, że te dwa odniesienia powinny cechować postawę chrześcijan. Ks. Chrostowski dodaje, że strach przed śmiercią nie powinien być próbą ucieczki przed tym, co nieuchronne:

REKLAMA / Advertisement

– Śmierć jest czymś tak oczywistym, jak życie. Każdy, kto się urodził, musi umrzeć. Paradoks polega na tym, że nieuchronną rzeczywistość śmierci wypychamy z naszej świadomości i przenosimy poza jej obręb. Coraz rzadziej można zobaczyć człowieka zmarłego i pogrzeb. Zarówno umieranie, jak i śmierć są skrupulatnie ukrywane i maskowane. Ludzie codziennie umierają, ale współczesny człowiek nie chce tego widzieć, boi się śmierci i jak gdyby pragnie ją przechytrzyć. Nie chcąc śmierci, traktuje ją tak, jakby jej wcale nie było. Ale to niczego nie zmienia, bo przecież śmierć pozostaje nieuchronna. Realizm w podejściu do śmierci powinien opierać się na przyjęciu faktu, że ona istnieje. Bez takiej świadomości nasze życie staje się okaleczone i niepełne, bo chce polegać na szkodliwym fałszowaniu rzeczywistości – zaznacza duchowny.

za: DoRzeczy.pl

REKLAMA / Advertisement