REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Ks. Bortkiewicz o lewicowej propagandzie Macrona: Działalność porównywalna z bolszewicką.

253

Ksiądz profesor Paweł Bortkiewicz z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu skomentował zachowanie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który przyjął do Pałacu Elizejskiego przedstawicieli środowisk LBTIQ, robił sobie z nimi zdjęcia i pozwalał na wyzywające tańce przed swoją siedzibą. Według duchownego, największym problemem jest nie zachowanie prezydenta Francji, ale sama ideologia promocji dewiacji, którą okreslił mianem „porównywalnej z działalnością bolszewicką”.

– Oczywiście, problemem nie są zdjęcia i tańce. Problemem są ludzie i ich ideologia. Ideologia LGBTIQ jest ideologią, która usiłuje odwrócić logiczny, realny i dobry porządek rzeczy – usiłuje nazwać to, co jest dobre i perspektywiczne, czyli małżeństwo – patologią, a to, co jest odejściem od normy – normatywizuje, czyniąc z tego wzorzec kulturowy i miernik życia politycznego – mówi ksiądz Bortkiewicz w wywiadzie dla portalu fronda.pl.

Kapłan podaje przykład prezydenta Andrzeja Dudy, który według niego godnie sprawuje swój urząd i nie pozwoliłby na tego typu ekscesy. Według księdza profesora, tak nachalna propaganda ma na celu zniszczenie europejskiej kultury:

REKLAMA

Reklama / Advertisement

– Z jednej strony można powiedzieć, że to jest uleganie całej tej nachalnej lewackiej rewolucji, która niszczy naszą kulturę europejską. Jest to wywoływanie bolszewickiej walki, nie szturmem na barykady, ale poprzez osławiony „marsz przez instytucje”. I w tym lewackim parciu jest metoda. Bo marginalizuje się, więcej niszczy, to co jest wartością podstawową – życie i miłość małżeńską, a w miejsce tego propaguje się tzw. prawo do aborcji czy tzw. prawo do legalizacji związków homoseksualnych. To jest działalność niszczycielska, porównywalna z działalnością bolszewicką czy Czerwonych Khmerów – ocenia duchowny.

Ksiądz prof. Bortkiewicz dodaje, że prezydenta Francji otaczają ludzie, którzy reprezentują pokolenie roku 1968 i stanowią swego rodzaju intelektualne zaplecze gospodarza Pałacu Elizejskiego. Przypomina o sytuacji Emmanuela Macrona i jego przybocznych po pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji:

– Po I turze wyborów prezydenckich, Macron prezentował się jako gotowy do dalszej walki. Wokół niemal już wygranego kandydata stoją… wolnomularz Gérard Collomb, akademik Erik Orsenna, Stéphane Bern, Line Renaud, Jacques Attali, Romain Goupil i Daniel Cohn-Bendit. To wymowna reprezentacja roku 1968. Zwłaszcza ta ostatnia postać, od której walka się zaczęła – dodaje.

Reklama / Advertisement

Ksiądz prof. Paweł Bortkiewicz dodaje, że Polska absolutnie nie może zgodzić się na wyższość prawa unijnego nad krajowym i na takie patologie jak małżeństwa tej samej płci oraz zgoda na adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Zdaniem duchownego w konstytucji powinien znaleźć się zapis o prymacie prawa krajowego nad unijnym:

– Po prostu, my nie możemy się na to godzić. W tym sensie ważne będzie wprowadzenie do przyszłej Konstytucji wyraźnego zapisu o pierwszeństwie prawa polskiego nad prawem unijnym czy międzynarodowym. To musi być gwarancją naszej suwerenności – kończy duchowny.

za: fronda.pl

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca