REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Komenda: Ludzie, którzy mi to zrobili, to zwierzęta. Nie potrafię tego wybaczyć!

234

Na początku czerwca w jednym ze szpitali we Wrocławiu zmarła (w tajemniczych okolicznościach, jak podawał autor artykułu w „Fakcie”) Dorota P., szczególnie istotna osoba w sprawie Tomasza Komendy. To jej fałszywe zeznania sprawiły, że Tomasz Komenda przesiedział 18 lat w więzieniu. Zeznała m.in., że jeden z czterech portretów pamięciowych, które pokazano w programie „997” to obraz wnuka jej sąsiadki, którym był Komenda.

Powiedziała ponadto śledczym, że Komenda był na dyskotece w Miłoszycach w noc, gdy zginęła zamordowana Małgosia. Dodała, że Komenda pożyczył od niej pieniądze na benzynę, aby dotrzeć na tę imprezę. Jej zeznania i testy DNA (ostatecznie dowiedzieliśmy się po latach, że nie były prawdziwe) wystarczyły, by zaczęła się 18-letnia gehenna mężczyzny.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

– To bardzo dziwne, że Dorota zmarła akurat teraz (…) Kilka razy ją przesłuchiwali. Opowiadała, że zabierali ją do ciemnych pomieszczeń, straszyli, a później badali wariografem, jakby chcieli coś na niej wymusić – powiedział w rozmowie z dziennikarzem gazety jeden z jej przyjaciół.

Wczoraj Komenda udzielił wywiadu portalowi Wirtualna Polska.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

– Od Doroty P. zaczęło się moje nieszczęście. Nie potrafiłbym spojrzeć jej w oczy za to, co mi zrobiła. Znała mnie i moją rodzinę. Po co to zrobiła? Nigdy się nie dowiem. Ludzie, którzy mi to zrobili, nigdy mnie nie przeprosili. To zwierzęta. Nie potrafię tego wybaczyć – zwierzył się człowiek, który spędził niewinnie za kratkami 18 lat.

Na dniach wyjdzie książka „25 lat niewinności. Historia Tomasza Komendy”, która w księgarniach pojawi się 18 września.

REKLAMA / Advertisement

za: wp.pl

REKLAMA / Advertisement