REKLAMA

REKLAMA

Kije, kosy i siekiery! Policja ściągnęła posiłki, by opanować cygańskie zamieszki w rumuńskim mieście [WIDEO]

392

Do gwałtownych zamieszek pomiędzy członkami dwóch cygańskich klanów doszło w czwartek w Târgu Neamț – miescie w okręgu Neamț, nieopodal granicy mołdawskiej, w Rumunii. W miejscowości mieszka znacząca liczba Cyganów. Oficjalnie na terenie Rumunii mieszka ich ok. 500 tys., lecz najprawdopodobniej zamieszkuje ich tam dużo więcej, nawet do 2,5 miliona.

Nawet kilkaset osób uzbrojonych w kije, kosy i siekiery wyległo na ulice, by siłowo rozwiązać tlący się między klanami konflikt (policja nadal nie jest pewna powodu). Wydaje się, że spowodowany był faktem, że Cyganie porwali dziewczynę z innego klanu.

Wśród tej społeczności istniał niegdyś zwyczaj kupowania żony, obecnie zastąpiony przez jej porwanie. Często jest tylko mistyfikacją zorganizowaną przez zakochaną parę, która po powrocie ze wspólnie spędzonych dni w świetle cygańskiego prawa jest już małżeństwem. Jednak brak akceptacji ze strony rodziny może doprowadzić do konfliktu.

REKLAMA

REKLAMA

Cyganie niszczyli wszystko, co znaleźli na swojej drodze, od wystaw sklepowych do zaparkowanych samochodów.

W końcu na miejsce przybyła policja, ale miejscowa stanowiła zbyt małą siłę i ostatecznie sprowadzono posiłki z okolicy. Rozsierdzeni Cyganie mieli zamiar wbić topór w głowę miejscowego policjanta. Powstrzymały ich ostrzegawcze oddane w powietrze. W późnych godzinach nocnych sytuacja została opanowana.

za: ziarpiatraneamt.ro