REKLAMA / Advertisement

Reklama /Advertisement

Kary więzienia za pomoc nielegalnym imigrantom! Tak Viktor Orban dba o interes Węgier!

630

Rząd premiera Viktora Orbana przedstawił szczegóły słynnego już pakietu ustaw nazwanego „Stop Soros”, który był jedną ze sztandarowych obietnic wyborczych Fideszu. Jeden z elementów tych rozwiązań przewiduje bardzo surowe kary dla ludzi pomagających nielegalnym imigrantom, która będzie wynosić nawet rok pozbawienia wolności.

Węgierski premier wiele razy mówił o udziale organizacji związanych z amerykańskim spekulantem i miliarderem George’m Sorosem, które pomagają nielegalnym przybyszom uzyskać azyl na Węgrzech. To właśnie w członków fundacji sponsorowanych przez miliardera wymierzone są nowe regulacje.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Według dziennika „Magyar Hirlap” nowe rozwiązania mają dotknąć przemytników imigrantów, ale również aktywistów i ludzi pomagającym nielegalnym imigrantom. Karami obłożone ma być dawanie jedzenia, oferowanie pomocy prawnej czy też rozdawanie ulotek informacyjnych w czym brylują ludzie organizacji Sorosa. Csaba Domotor – sekretarz stanu kancelarii Viktora Orbana chce jak najszybszego przegłosowania ustaw w parlamencie:

– Ustawa stworzy ramy prawne, a do sądów będzie należała decyzja, jak zakwalifikować pewne działania – komentuje przedstawiciel węgierskiego rządu.

REKLAMA / Advertisement

Przyjęcie pakietu ustaw „Stop Soros” jest praktycznie pewne, gdyż Fidesz posiada konstytucyjną większość parlamencie. Nie ma również wątpliwości, że takie rozwiązania wywołają falę ataków i krytyki w stronę Budapesztu. Interweniowało już choćby Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców, które domaga się wycofania projektu. Zdaniem urzędników ONZ, ogranicza on działalność organizacji pozarządowych oraz podsyca „postawy ksenofobiczne”.

Viktor Orban i jego rząd po raz kolejny pokazuje, że nie rzuca słów na wiatr i Węgry po raz kolejny dają sygnał, że nie zgadzają się z dominującą w Europie lewicowo-liberalną ideologią, wedle której przyjmowanie imigrantów i polityka multikulti jest nieunikniona. Wydaje się, że jest to również sygnał dla Polski, która deklaruje się jako sojusznik Budapesztu w sprzeciwie wobec Brukseli, która za wszelką cenę chce zmusić kraje Europy Środkowej do relokacji islamskich imigrantów. Czy jednak rząd PiS ma na tyle siły i woli politycznej, aby przeprowadzić podobne działania. Niestety, sądząc po ostatnich jego ruchach, w tej sprawie trudno być optymistą.
za: PCh24.pl, ndie.pl

REKLAMA / Advertisement