REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Karol Stojanowski: Chłop a państwo narodowe – cz. II

125

II. Chłop jako czynnik i materiał polityczny

Już od czasów rozbiorów wierzy się w Polsce, że „chłop potęgą jest i basta“. Od czasów kościuszkowskich wiara ta jest powszechną. Opanowywała ona salony literackie i polityczne, przepajała literaturę piękną, społeczno – polityczną i historyczną. Wiara ta leżała u podstawy wszystkich poczynań politycznych, bez względu na to, czy chciały one budować pracą organiczną, czy też walczyć powstańczym orężem. Około chłopa owijała się w tym czasie nie tylko myśl narodowa i konstruktywna, ale też i myśl, mająca wrogie w stosunku do Polski zamiary. Nic tedy dziwnego, że około sprawy chłopskiej w Polsce nagromadziło się bardzo wiele pojęć mętnych lub zgoła niebezpiecznych.

REKLAMA

Reklama / Advertisement

Zadaniem samodzielnej polskiej myśli politycznej jest zdanie sobie sprawy z istotnej wartości politycznej chłopa polskiego. Żeby to osiągnąć musimy się w pierwszym rzędzie uwolnić od dwojakiego rodzaju sugestii. Jedna z nich to sugestia, wywodząca się z literatury, druga zaś z agitacji społeczno – politycznej ośrodków międzynarodowego radykalizmu społecznego. Obu tym ośrodkom oddziaływania zawdzięczamy teoretyczne tezy oraz praktyczne pomysły ludowładztwa, skonkretyzowane obecnie w haśle ludowego państwa polskiego. Państwo takie, konieczność i prawo jego powstania, przedstawia się jako jakiś mus socjologiczno – historyczny, uwarunkowany przewagą liczebną naszego chłopa, oraz analogiami historycznymi chłopsko – szlacheckimi.

Zachodzi pytanie czy sugestie te wypływają rzeczywiście z naszych warunków politycznych, czy też są tylko wytworem literatury i doktryn? Odpowiadając na wysunięte powyżej pytanie, trzeba w pierwszym rzędzie podkreślić, że istotnie chłop polski, jak w ogóle chłop każdego żywego narodu, jest najistotniejszą podstawą naszego bytu politycznego. Chłop bowiem dostarcza najistotniejszego bogactwa narodowego tj. ludzi. Nasz chłop poza tym rozszerzył w ostatnich latach bardzo poważnie swoją podstawę majątkową, a co za tym idzie i polityczną. Przecież te dwa miliony hektarów rozparcelowanej ziemi bardzo poważnie wzmocniło chłopskie możliwości polityczne. Po prostu siła i możliwości polityczne przeszły w pewnym stopniu i procencie niejako mechanicznie z rozparcelowanego dworu do wiejskiej chaty. Niemniej chłop nasz jest dziś bardzo daleko od tego, aby odegrał podobną rolę polityczną do roli dawnej polskiej szlachty. Lud wiejski jako całość sam ze siebie nie może ani dziś ani w najbliższym czasie wyłonić rządu państwa. W państwie chłopskim nie rządziliby chłopi, ale rządzono by w imieniu chłopów tak jak to dziś obserwujemy częściowo w Rosji.

Wobec tego na „chłopskim państwie“ chłopi polscy nie tylko nie zrobiliby żadnego interesu politycznego, ale spotkaliby się z tym, co dziś obserwujemy w Rosji. Rządy w imieniu chłopa umożliwiłyby karierę elementom, które będą się legitymować krzykiem i frazesem radykalno – chłopskim, niebieskim ptakom wszelkiego rodzaju oraz żydom. Kiedy myślę o „chłopskich rządach“, to wyobrażam je sobie jako rządy zorganizowanej kasty pisarzy gminnych.

ParkerShop.pl: Zestawy Parker Urban już od 199 zł

Walną przeszkodą w zrealizowaniu ideologii państwa chłopskiego jest brak u naszych chłopów tradycji politycznych. Tradycje czasów Łokietka i częściowo Kazimierza Wielkiego są zanadto odległe, tradycje zaś, skupiające się naokoło ruchu ludowego i premiera Witosa, są o wiele za słabe na to, aby chłopi odegrali rolę przedrozbiorowej szlachty polskiej. Najważniejszy jednak szkopuł w porównaniu chłopów do szlachty leży nie w tym, że chłopi są politycznie nie wyrobieni i nie mają tradycji. Ostatecznie przecie taki sam moment przeżywała z początku swej kariery nasza szlachta. Mimo to jednak miała ona możliwości bezapelacyjnego opanowania państwa i rządzenia nim. Nie trzeba jednak zapominać, że szlachta była związaną przynależnością do specjalnej kasty, posiadała specjalne uprawnienia, dysponowała klejnotem szlacheckim , no i było jej stosunkowo mało.

Wszystkie te momenty decydowały o warstwowej, czy też kastowej zwartości szlachty jako takiej. Ta zwartość, podtrzymywana nie tylko specjalnymi interesami szlachty, ale także samą instytucją szlachectwa, tworzyła ze szlachty jedność, mogącą zapanować nad dawną rzeczpospolitą szlachecką. Chłopi zaś tego wszystkiego nie mają.

Niepoślednią zaporą dla zrealizowania chłopskiej jedności politycznej jest brak jedności gospodarczej i cywilizacyjnej. Chłopi jako warstwa ekonomiczno – społeczna są w pewnej mierze mitem. Na wsi żyją obok większości małorolnych także chałupnicy i większa własność chłopska. Ten przedział gospodarczy sięga stosunkowo bardzo głęboko w psychikę tej całej masy ludzkiej, którą nazywamy chłopami. Jeszcze większe różnice obserwujemy w dziedzinie kulturalnej. Przecie między chłopem wielkopolskim a Poleszukiem trudno dziś nawiązywać jakąś nić wspólnoty i porozumienia politycznego. Ta niejednorodność cywilizacyjno – polityczna sprawia, że dziś obserwujemy na wsi obok takich ludzi jak premier Witos i poseł Milik, elementy cywilizacyjnie i politycznie bardzo zacofane.

Wszystko to sprawia, że idea państwa chłopskiego w Polsce jest dziś nierealną. Jedynie zaś realną jest idea państw a narodowego, dbającego uczciwie o interesy chłopa polskiego nie tylko na wsi, ale także w całym życiu państwowym. Chłop jedynie w oparciu o ideę narodową może sobie zapewnić odpowiednie miejsce, w społeczeństwie. Zapewnić zaś je może nie tylko dlatego, że sam jako taki reprezentuje poważną i najściślej z całością narodu zespoloną siłę, ale też przede wszystkim dlatego, że chłop jest obozowi narodowemu potrzebny do jego wielkiej pracy politycznej, zakrojonej na miarę historyczną.

Karol Stojanowski

——–
Karol Stojanowski (1895 – 1947) po przewrocie majowym w 1926 r. związał się z Obozem Wielkiej Polski. W 1935 r. został wybrany do Zarządu Okręgowego Stronnictwa Narodowego w Poznaniu, w którym kierował Wydziałem Propagandy i Wychowania Politycznego. W latach 1935-1939 był członkiem Komitetu Głównego SN w Warszawie. W października 1939 r. założył Narodowo-Ludową Organizację Wojskową. Od 1940 r. wydawał podziemne pismo „Państwo Narodowe” i był jednym z głównych ideologów podziemia narodowego. Jako jeden z pierwszych ogłosił postulat powrotu Polski nad Odrę i Nysę Łużycką.

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca