REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Joachim Bartoszewicz: Polski patriotyzm

160

Nie powinno to wydawać się dziwnym, że kwestię patriotyzmu traktuję jako jedno z zagadnień polityki polskiej. Jeśli sobie uprzytomnimy, że największe i najtrudniejsze czyny, jakich naród dokonać musi w życiu swoim państwowym, wynikają z pobudek patriotycznego poświęcenia się i zależne są od stopnia i rodzaju patriotyzmu, to musimy patriotyzm nie tylko uznać za realny problem polityczny, ale postawić go na jednym z naczelnych miejsc w rzędzie tego rodzaju zagadnień. Kwestie, któreśmy dotąd rozważali, a więc odnoszące się do ustroju państwa, do jego ludności i terytorium, przedstawiają sobą zewnętrzne formy i mechanizm działania politycznego. Przy omawianiu zaś patriotyzmu trzeba wniknąć w wewnętrzną treść życia politycznego i zrozumieć, jakimi wewnętrznymi siłami rozporządza dusza narodu przy dokonywaniu ciążących na nim zadań politycznych.

Co to jest patriotyzm? Jeśli powiemy po prostu, że jest to miłość Ojczyzny, to takie określenie daje bardzo niewiele dla oceny patriotyzmu, jako realnego zagadnienia politycznego. Wiemy, że u wszystkich społeczeństw osiadłych istnieje miłość Ojczyzny jako przywiązanie do swej ziemi rodzinnej, do leżących w niej grobów przodków, do swego domu, do swego mienia i dobytku. Takie przywiązanie jest w tej samej mierze co instynkt samozachowawczy silną pobudką do obrony swej własności, a więc przy pewnych warunkach, w ostatecznym rezultacie, do obrony całości narodowego mienia i napadniętego przez wrogów państwa. Do innych, bardziej skomplikowanych zadań politycznych, taka miłość Ojczyzny, będąca właściwie miłością ojcowizny, nie daje się łatwo wyzyskać, a nawet wprost przeciwnie, przez swój niejako biologiczny egoizm, stanowi silną przeszkodę do dobrowolnego wysiłku i skutecznego czynu. Taki egoistyczny patriotyzm stanowi tylko naturalną i zdrową podstawę, na której wyhodować się może poczucie wyższego stopnia, wchłaniające w siebie z biegiem historii i cywilizacji różne pierwiastki psychiczne, które nadają swoisty ton patriotyzmowi poszczególnego narodu.

REKLAMA

Reklama / Advertisement

Stąd wynika, że patriotyzm tego wyższego typu jest wartością bardzo różną u poszczególnych społeczeństw i narodów. Pomijając cały szereg momentów historycznych i politycznych, które się składają na urobienie zbiorowej duszy narodu, już sam charakter miłości, będącej uczuciem poniekąd wrodzonym, przedstawia wiele różnic, które odbijają się na charakterze patriotyzmu. Miłość, zarówno u jednostki jak i u zbiorowości ludzkiej, przejawia się niejednakowo i doprowadza nieraz do wprost przeciwnych odruchów i czynów. Miłość bywa bierną lub czynną, doprowadza do rzewnej rezygnacji lub do ofiarnego wysiłku; miłość bywa ekskluzywną lub rozlewną: w pierwszym wypadku powodując uczucia zawiści lub nienawiści, w drugim doprowadzając do obojętności; miłość bywa egoistyczną lub altruistyczną, prowadząc do zbrodniczego wywyższania swej własnej korzyści, lub do zatraty instynktu samozachowawczego. Najrzadszą jest niewątpliwie taka miłość, która czyni wszelkie wysiłki, aby zapewnić najwyższe dobro przedmiotowi swego ukochania. Jest to miłość osoby czy idei dla niej samej. Ten rzadki charakter miłości nadaje się niewątpliwie najlepiej do urobienia czystego i ofiarnego patriotyzmu.

Poza miłością, której charakter, z natury swej już bardzo różnorodny, podlega wszak przemianom w zależności od czynników zewnętrznych, jest jeszcze do uwzględnienia przy analizie patriotyzmu drugi moment, którym jest przedmiot miłości, a więc Ojczyzna. Pojęcie Ojczyzny jest też bardzo rozmaite u różnych narodów. Mówiąc o narodach, mam na myśli narody, jako organizacje historyczno-polityczne, a nie formacje etniczne. U tych ostatnich patriotyzm jest właściwie tylko miłością ojcowizny. Pojęcie zaś Ojczyzny wytwarza się dopiero wtedy, kiedy społeczeństwo ludzkie, zdobywszy sobie niepodległość państwową, jednoczy się w związku politycznym, mającym swoistą i odrębną ideę swej historycznej.

Joachim Bartoszewicz

ParkerShop.pl: Zestawy Parker Urban już od 199 zł

fragm. książki „Zagadnienia polityki polskiej”

————

Joachim Bartoszewicz (1867 – 1938) był politykiem Narodowej Demokracji, z wykształcenia lekarzem i prawnikiem. Działaczem obozu wszechpolskiego był jeszcze przed wybuchem I wojny światowe – był redaktorem naczelnym organu prasowego Narodowej Demokracji „Dziennik Kijowski”. Był członkiem Komitetu Narodowego Polskiego i sekretarzem delegacji polskiej do spraw politycznych na konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 r. W latach 20-tych zasiadał w Senacie. Po utworzeniu Stronnictwa Narodowego stanął na czele Rady Naczelnej, był prezesem Zarządu Głównego i przewodniczył Komitetowi Politycznemu SN. Wszedł także w skład Straży Narodowej, która zastąpiła Ligę Narodową. W latach 30-tych ponownie został senatorem. Był również ideologiem, autorem kilku prac i licznych artykułów.

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca