REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Jan Korolec: Ustrój polityczny narodu – cz. IV

105

XIII. Niezawisłość sądów

Wymiar sprawiedliwości, o ile jest naprawdę niezależny, stanowi bardzo ważny czynnik kontroli nad funkcjonowaniem systemu politycznego. Niezależność bowiem sprawiedliwości, hamuje samowolę administracji i zmusza ją do ścisłego przestrzegania prawa. Podstawą niezależności sądownictwa jest nadanie sędziom formalnych uprawnień, zapewniających im całkowitą niezawisłość od innych czynników państwowych. Zewnętrznym wyrazem tej niezawisłości będzie skasowanie Ministerstwa Sprawiedliwości, którego działalność w wielu krajach, w poważny sposób ograniczała niezależność sądownictwa.

REKLAMA

Reklama / Advertisement

Niejeden z czytelników może uważać takie rozwiązanie sprawy za nierealne. Tymczasem sprawa jest stosunkowo prosta. Część czynności Minist. Sprawiedliwości przejdzie na inne działy administracji państwowej. A więc prace ustawodawcze i kodyfikacyjne do Prezydium Rady Ministrów, Prokuratura i Więziennictwo do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Z zakresu działania dotychczasowego Ministerstwa Sprawiedliwości pozostaną jedynie sprawy administracyjne samych sądów. Te mogłyby być załatwione przez specjalne biuro przy prezydium Sądu Najwyższego. Prezes zaś Sądu Najwyższego zastąpić może całkowicie dzisiejszego Ministra Sprawiedliwości z tą jednak zasadniczą zmianą, że będzie on czynnikiem, stojącym całkowicie na boku od spraw politycznych i nie będzie niczym związany z administracją państwową. Prezesa Sądu Najwyższego mianowałby Naczelnik Państwa spośród kandydatur, zaproponowanych przez ogólne zebranie Sądu Najwyższego. Sędziów poszczególnych instancji mianowałby Prezes właściwego sądu, odpowiednio wyższej instancji spośród kandydatów, zaproponowanych przez tenże sąd spośród osób, posiadających kwalifikację sędziowskie. W ten sposób nominacje sędziów byłyby zupełnie niezależne od czynników spoza sądownictwa.

Oczywista rzecz, że taka pełna samodzielność sądownictwa nawet w zakresie uzupełnienia jego składu, wymagałyby specjalnie wysokiego poziomu stanu sędziowskiego w momencie, gdy taki statut sądownictwa wchodziłby w życie. Ale niezależność sądownictwa, nie może opierać się jedynie na formalnych przepisach. Obok tego, trzeba zapewnić sędziom niezależność materialną. Sędziowie powinni otrzymywać uposażenia, odpowiadające godności ich stanu. Jednocześnie z wydatnym powiększeniem uposażeń sędziowskich, iść powinno w parze zmniejszenie stanowisk sędziów zawodowych. W ten sposób wydatek państwa na uposażenia sędziowskie nie uległyby zwiększeniu. Zmniejszenie stanowisk sędziów zawodowych będzie możliwe przez wciągnięcie czynnika obywatelskiego do wymiaru sprawiedliwości w bardzo szerokim zakresie. Tylko musi odbywać się w inny sposób niż to ma miejsce przy sądach przysięgłych. Sądom przysięgłym, to znaczy czynnikowi niefachowemu oddaje się obecnie wymiar sprawiedliwości w sprawach najważniejszych i w dodatku usuwa się wtedy instancję apelacyjną. Tymczasem właściwe rozwiązanie sprawy polegałoby na oddaniu spraw mniejszej wagi sądom odpowiednich zrzeszeń zawodowych, składaniu jednak w każdym wypadku instancji apelacyjnej natomiast miałby on możność zawsze spowodować ściśle prawnicze rozpatrzenie sprawy.

Ale i to jeszcze nie wystarczy. Nie będzie pełnej niezależności sądownictwa bez wydatnego podniesienia poziomu stanu sędziowskiego. Tylko bowiem na bardzo wysokim poziomie moralnym stojący sędzia będzie naprawdę niezależny. Każde zaś społeczeństwo ma taki stan sędziowski, na jaki zasługuje. I dla tego będziemy mieli naprawdę niezależny wymiar sprawiedliwości, dopiero po dłuższym okresie pracy Organizacji Politycznej Narodu nad podniesieniem poziomu moralnego społeczeństwa.

ParkerShop.pl: Zestawy Parker Urban już od 199 zł

XIV. Samorząd bez żydów – szkołą życia politycznego

Nie jest dobrze, jeśli organy państwowe spełniają bezpośrednio zbyt wiele funkcji. Tymczasem w okresie najbliższym, duża ilość zagadnień, będzie musiała być załatwiana przez władze publiczne. Stąd pierwszorzędnego znaczenia nabierze sprawa samorządu i przekazania mu możliwie szerokiego zakresu czynności. Tym bardziej, że prawdziwy samorząd to najlepsza szkoła wychowania obywatelskiego. W samorządzie obywatel uczy się załatwiania spraw publicznych, w samorządzie obywatel nabiera poczucia odpowiedzialności za życie zbiorowe, w którym bierze udział. W samorządzie obywatel znajduje ujście w swym dążeniu do decydowania o sprawach publicznych. Dzisiejszy samorząd jest tylko karykaturą samorządu.

Pomijając już stosowanie w tak szerokim zakresie systemu komisariackiego, dzisiejszy samorząd posiada w sobie zbyt mało czynnika samorządowego, a w gruncie rzeczy jest dalszym tylko odgałęzieniem administracji państwowej. Samorząd to przede wszystkim różnolitość. Tymczasem w Polsce ujęto samorząd w ramy szablonu; w ten sposób zagubiono samą ideę samorządu. Bo absurdem jest oparcie samorządu gminnego na tych samych zasadach w Poznańskim i na Polesiu. Jeśli nie bierze się pod uwagę tego, to musimy otrzymać drugiej, przeważnie gorsze wydanie, administracji. Samorządu nie stworzy się na rozkaz, ani w drodze ustawy. Samorząd może powstawać powoli i w naturalnym procesie rozwojowym. Przepisy prawne w samorządzie muszą w całej pełni brać pod uwagę tę prawdę.

Zakres uprawnień samorządu powinien być dostatecznie szeroki. Nie można jednak odrazu stworzyć zbyt szerokich ram, które wypełni pustka. Rozszerzenie kompetencji samorządu musi odbywać się również stopniowo. Zdrowy samorząd jest możliwy pod warunkiem usunięcia z niego elementu tak szkodliwego i rozkładającego wszelką pozytywną robotę, jakim są żydzi. O ile członkowie innych narodowości powinni być w całej pełni dopuszczeni do samorządu, pod warunkiem oczywiście lojalnej współpracy, o tyle natychmiastowe usunięcie żydów jest po prostu warunkiem rozpoczęcia jakichkolwiek reform.

XV. Program natychmiastowy

Taki jest program przebudowy ustroju politycznego, sięgający bardzo głęboko w dzisiejsze polskie stosunki. Program ten dla swego pełnego urzeczywistnienia wymaga szeregu lat. Dlatego trzeba odpowiedzieć na pytanie, od czego zacząć, jaki może być program natychmiastowy. Zanim jednak przystąpi się nawet do prowizorycznej przebudowy ustroju politycznego, oczyścić trzeba atmosferę polityczną i moralną.

W tym celu należy:

1. Pozbawić żydów wszelkich praw publicznych, w szczególności praw wyborczych, prawa zajmowania wszelkich stanowisk publicznych oraz prawa udziału w samorządzie.

2. Zaostrzyć kary w stosunku do osób, należących do tajnych organizacji o charakterze międzynarodowym, w szczególności masonerii i sankcje te nieubłaganie stosować w praktyce. Osoby, którym udowodniono to przestępstwo będą na zawsze pozbawione praw publicznych.

3. Zaostrzyć kary za nadużycia, wynikające z pełnienia urzędów publicznych i kary te w całej pełni wykorzystać.

Przechodzimy teraz do postulatów przebudowy Ustroju politycznego, które mogłyby być odrazu realizowane. Są one następujące:

1. Stworzenie organizacji politycznej narodu, na razie w ramach skromniejszych. Nałożyłaby ona na początek obowiązki stosunkowo wielkie. Również tylko pełnienie najważniejszych funkcji politycznych byłoby uzależnione od organizacji politycznej narodu. Tak więc np. tylko bierne prawo wyborcze do sejmu przysługiwałoby wyłącznie członkom organizacji politycznej narodu. Natomiast czynne prawo wyborcze do sejmu, przysługiwałoby wszystkim obywatelom państwa, z wyjątkiem żydów. Zarówno obowiązki członków, jak i ilość stanowisk, które by mogły być zajmowane wyłącznie przez członków organizacji politycznej narodu, byłyby stopniowo rozszerzane.

2. Zmiana systemu wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej. Prezydent powinien być wybierany w drodze głosowania powszechnego wszystkich obywateli państwa z wyjątkiem żydów. Głosowanie winno odbywać się na jednego kandydata, zaproponowanego przez senat. Wszelka agitacja winna być wzbroniona. Nieotrzymanie przez kandydata absolutnej większości wyborców, pociągnie za sobą ustąpienie senatu. Jednocześnie okres urzędowania Prezydenta winien być przedłużony.

3. Przekształcenie senatu z instytucji ustawodawczej na instytucję rządzącą. Pierwszy senat byłby powołany w drodze wyborów, w których wzięłyby udział wszyscy członkowie organizacji politycznej narodu. Również w tej drodze powoływano by senat, gdyby poprzedni musiał ustąpić na skutek upadku kandydatury prezydenta Rzeczypospolitej, wysuniętej przez senat. Senat składałby się z 60 członków z prawem kooptacji określonej ilości senatorów; obok wybranych i kooptowanych senatorów, w skład senatu wchodziłaby pewna ilość osób z urzędu np. Prymas Polski, Prezes Sądu Najwyższego, Generalny Inspektor Sił Zbrojnych, Rektorowie wyższych zakładów i inni.

4. Upolitycznienie Rady Ministrów przez zmniejszenie ilości ministrów.

5. Przekształcenie sejmu na instytucje, będące rzeczywistym odzwierciedleniem opinii narodu przez zniesienie przepisów ograniczających możność swobodnego stawiania kandydatur z pośród członków organizacji politycznej narodu.

6. Podniesienie poziomu moralnego w sądownictwie i zapewnienie mu całkowitej niezależności, w szczególności przez zlikwidowanie Ministerstwa Sprawiedliwości.

7. Przywrócenie swobody samorządu przez skasowanie urzędów komisarskich i rozpisanie uczciwych wyborów do samorządów wszelkich stopni, oczywiście bez udziału żydów. Tylko urzeczywistnienie tego programu— stworzy podstawę naprawdę Wielkiej Polski.

Jan Korolec

za: Biblioteka Społeczno – Polityczna A.B.C. 1937
Foto: TT/@prezydentpl

—–
Jan Korolec (1902 – 1941) – polski polityk, działacz ONR „ABC”, publicysta takich pism jak: „Nowy Ład”, „ABC” (ostatni redaktor naczelny tego pisma), „Prosto z Mostu”. W okresie między wojennym opublikował broszurę programową Ustrój polityczny narodu (Warszawa, 1938). Zginął w obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca