REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Jan Korolec: Ustrój polityczny narodu – cz. III

87

IX. RADA MINISTRÓW — ORGANEM WYKONAWCZYM.

Organem prowadzącym bieżącą politykę, będzie rada ministrów. Aby jednak mogła należycie spełniać swą rolę, musi ona w porównaniu z dzisiejszymi stosunkami, ulec zasadniczej zmianie. Dziś http://rcin.org.pl bowiem rada ministrów, niemal we wszystkich krajach, składa się zarówno z ministrów politycznych, jak i fachowych. I dlatego nic dziwnego, że na posiedzeniach rady ministrów, decydowane jest powiększenie obszaru gminy Psia Wólka, a nie ma często czasu na dyskusje w najistotniejszych sprawach politycznych. Dlatego zmniejszenie ilości ministerstw przez pozostawienie wyłącznie ministerstw politycznych, wpłynęłoby na upolitycznienie rady ministrów. Jednocześnie zmniejszenie jej składu osobowego wpłynie na usprawnienie działalności rady ministrów, zwłaszcza jeśli się ją jednocześnie zwolni od załatwiania szeregu tzw. kawałków administracyjnych, które dziś obciążają tę najwyższą instancję administracyjno – polityczną.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Prezes rady ministrów i ministrowie, będą mianowani przez naczelnika państwa, przy czym nominacja ministrów odbywać się będzie na wniosek premiera, sam zaś premier, wybierany będzie z pośród kandydatów, wysuniętych przez senat. Rząd będzie odpowiedzialny przed senatem i przed sejmem. Senat zwykłą większością głosów, a sejm większością 2/3 głosów i tylko w okresie dyskusji budżetowej, będą mogły żądać ustąpienia rządu.

X. WSPÓŁDZIAŁANIE WŁADZ.

REKLAMA / Advertisement

W ten sposób mamy już przed sobą konstrukcję organów, w których rękach będzie decyzja polityczna. Są to współdziałające ze sobą 3 organy: naczelnik państwa, senat, rada ministrów, z tym, że http://rcin.org.pl politycznie najistotniejszym z tych 3 organów będzie senat. Powstaje więc teraz sprawa zapewnienia pomyślanemu przez nas ustrojowi dostatecznej elastyczności i zorganizowania kontroli nad stworzonym przez nas ośrodkiem rządzenia. Zapewnienie dostatecznej elastyczności systemu rządów, należy do najtrudniejszych zagadnień ustrojowych. Trzeba bowiem osiągnąć jednocześnie dwa cele, trudne na ogól do pogodzenia. Z jednej strony trzeba bowiem uniezależnić rząd od codziennych, często zupełnie przypadkowych wahań, w nastrojach społeczeństwa, z drugiej strony, trzeba dać możność wpływu istotnym przemianom w poglądach społeczeństwa na decyzję rządu.

Dzisiejsza konstytucja poszła zbyt daleko w kierunku możliwie daleko idącego uniezależnienia czynników rządzących, od wpływu opinii publicznej, a jednocześnie chciała zapewnić rządzącym, możliwie dużą ilość prawnych gwarancji ich nieusuwalności. Jest to droga błędna, niebiorąca zupełnie pod uwagę konieczności zapewnienia ustrojowi politycznemu dostatecznej elastyczności. W ustroju przez nas pomyślanym elastyczność systemu zapewni — prawem przewidziane ustąpienie senatu, w pewnych określonych wypadkach. Prawnie jest to zagadnienie dość trudne do rozwiązania, aczkolwiek niewykraczające poza granice możliwości. Trzeba bowiem przewidzieć wypadki, kiedy senat stanie w rażącej sprzeczności ze stanowiskiem narodu i będzie musiał ustąpić. Nowy senat byłby wtedy wybrany w głosowaniu powszechnym. Może to jednak nastąpić tylko w zupełnie wyjątkowych okolicznościach, raz na kilkadziesiąt lat. Zagadnienie to może być jako tako zadawalniająco rozwiązane po dłuższym okresie działania organizacji politycznej narodu.

REKLAMA / Advertisement

Obok zapewnienia elastyczności polegającej na tym, że istnieje prawem przewidziana możliwość usunięcia czynników kierowniczych, istnieje konieczność zapewnienia odpowiedniej kontroli systemowi rządzącemu. Brak dostatecznej kontroli pcha najlepszy system w kierunku nadużyć. Kontrolę polityczną sprawuje wewnątrz samego systemu rządzącego — senat. Obok tego jednak konieczna jest kontrola polityczna ze strony społeczeństwa, którą sprawować będzie — sejm. Również konieczna jest kontrola prawna. W zakresie posunięć politycznych zapewniać ją będzie trybunał konstytucyjny, w zakresie uprawnień jednostki — niezależne sądownictwo, w szczególności sądownictwo administracyjne. Wreszcie kontrolę finansową zapewni Najwyższa Izba Kontroli, całkowicie niezależna od czynników politycznych i zorganizowana na zasadach właściwych dla organizacji niezależnego sądownictwa.

XI. SEJM ORGANEM KONTROLI POLITYCZNEJ.

materiały wyborcze

materiały wyborcze

Sejm więc przede wszystkim powinien być organem kontroli. To jest jego najważniejsze i najistotniejsze zadanie. Sejm jednocześnie musi być organem wyrażania opinii narodowej w najważniejszych i najistotniejszych sprawach politycznych. Sejm nie może być organem rządzącym. Wynika to zupełnie niedwuznacznie z naszych poprzednich rozumowań. Sejm, wybrany w drodze powszechnego głosowania i składający się z zawodowych posłów, ale bynajmniej nie z mężów stanu, sprawujących rządy, otwiera na roścież wrota rządom partii i klik partyjnych.

Rola sejmu jako ustawodawcy jest również ograniczona. Sejm, choćby w najlepszym składzie, nie ma dostatecznych kwalifikacji nie tylko do tego, by pod względem fachowym ocenić poszczególne ustawy, ale nawet nie jest w stanie ocenić poszczególnych przepisów ustawy pod kątem widzenia ich ¡konsekwencji politycznych. Sejm jest jedynie w stanie ocenić, czy dana ustawa, jako całość, jest zgodna z pragnieniami całego społeczeństwa, czy też nie. ToTo też tryb pracy ustawodawczej, powinien być następujący. Projekty ustaw pod względem fachowym będą opracowywać fachowcy w poszczególnych ministerstwach. Następnie senat rozpatrzy projekt pod kątem widzenia ich konsekwencji politycznych i po wysłuchaniu opinii fachowców, wprowadzi odpowiednie zmiany. Wreszcie sejm bądź przyjmie projekt bez zmian, bądź też odrzuci w całości. Sejm będzie barometrem, odzwierciadlającym stan opinii w narodzie. Będzie on mógł dawać odpowiednie wskazówki pod warunkiem, że będzie miał do rozstrzygania sprawy stosunkowo proste i jasne. Przeciętny wyborca nie potrafi przecież wyrazić istotnie swojej własnej opinii w sprawach skomplikowanych. Skądże więc pełnomocnik tego wyborcy jakim jest poseł, będzie w stanie wyrazić opinię swego mocodawcy w sprawach, w których tenże nie ma wyrobionego zdania. A przecież cała wartość opinii sejmu polega na odzwierciadleniu opinii jego wyborców. A ten wyborca potrafi powiedzieć, że nie chce ślubów cywilnych, że nie chce komunizmu, że nie chce sojuszu z Niemcami, ale nie będzie w stanie powiedzieć, jakie poprawki należy wprowadzić do kodeksu cywilnego lub ordynacji podatkowej.

XII. WYBORY DO SEJMU.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

W jaki sposób mają się odbywać wybory do sejmu? Muszą one być powszechne. Chodzi przecież o to, by poznać opinię całego narodu, a nie jednej, jakiejś uprzywilejowanej kasty. Dlatego trzeba odrzucić wszelkiego rodzaju cenzusy, czy to naukowy, czy też tym bardziei majątkowy. Z wyjątkiem jednego cenzusu — moralnego. Zarówno bowiem czynne, jak i bierne prawo wyborcze będą mieli wyłącznie członkowie organizacji politycznej narodu. A przecież przynależność do tej organizacji będzie uzależniona od kwalifikacji moralnych. Ponieważ organizacja ta będzie obejmowała bardzo szerokie koła, wybory te będą powszechne przy zastosowaniu pewnego cenzusu moralnego. A przecież trudno tolerować stan obecny, gdy ludzie o bardzo niskim poziomie moralnym, mieli prawo brać udział w decydowaniu o sprawach publicznych. Tym bardziej nonsensem jest, by w sprawach Polski mieli prawo zabierać głos obcy, a przede wszystkim żydzi. Ograniczenia praw wyborczych do członków organizacji politycznej narodu automatycznie pozbawia żydów praw politycznych.

Powrót do systemu proporcjonalnego wyborów byłby szkodliwy. Wybory proporcjonalne wzmacniają pozycje partii politycznych i uzależniają od nich poszczególnych posłów. W przyszłym sejmie będą niewątpliwie ugrupowania polityczne, ale nie powinno być zdyscyplinowanych stronnictw politycznych, które by w gruncie rzeczy, decydowały o wyniku wyborów. Tego rodzaju stronnictwa mają pewne uzasadnienie w ustroju parlamentarnym, gdzie parlament ma rządzić, natomiast tam, gdzie sejm ma tylko odzwierciadlać opinię kraju, nie mają racji bytu. Sejm, by spełnić należycie tego rodzaju zadania, powinien się składać z przeciętnych obywateli, a nie z zawodowych polityków. Proporcjonalność wyborów, która popiera stronnictwa polityczne stające się tak często związkami zawodowymi zawodowych posłów przekreślałaby taką, rolę sejmu. I w tym celu najodpowiedniejsze są okręgi jedno lub dwu mandatowe bez proporcjonalności. Wielkie wydatki na agitację wyborczą, również byłyby z tego punktu widzenia szkodliwe. Albowiem im bardziej intensywna jest praca wyborcza, tym więcej o wyniku wyborów decydują wielkie koncerny i banki, a tym mniej mają do powiedzenia zwykle sami wyborcy.

My chcemy sejmu, który by był wyrazicielem opinii szarych wyborców, a nie opinii członków złotej międzynarodówki i dlatego wprowadzimy przepis ograniczający agitację wyborczą i ostre sankcje za nie przestrzeganie tych przepisów, w szczególności unieważnienie mandatu, który w drodze nadmiernej agitacji został uzyskany. Natomiast wszelkie utrudnienia przy stawianiu kandydatur są szkodliwe. Jeśli przez wprowadzenie cenzusu moralnego, usuniemy niebezpieczeństwo kandydatur moralnie niewłaściwych, to przeszkody przy stawianiu kandydatur nie mają już racji bytu. Także bez nadmiernej agitacji i bez wprawiania w ruch skomplikowanejj machiny, wybory będą mogły odbywać się nawet częściej, niż obecnie. Rządowi będzie bowiem chodziło oto, by uzyskiwać możliwie często wskazówki o nastrojach opinii publicznej. Z drugiej strony, posłowie wtedy będą mogli dobrze spełniać swoje funkcje, o ile zanadto nie przyzwyczają się do swoich stanowisk, o ile będą szarymi ludźmi ze wszystkich warstw społeczeństwa, a nie dygnitarzami, patrzącymi na społeczeństwo z góry. Dlatego też pożyteczny byłby przepis, zabraniający piastowania mandatu w dwu kolejnych kadencjach sejmu. W każdym razie posłowie, nie będą pobierali pensji, a jedynie zwrot rzeczywistych wydatków, jakie ponieśli przy sprawowaniu mandatu.

Jan Korolec

za: Biblioteka Społeczno – Polityczna A.B.C. 1937

—–
Jan Korolec (1902 – 1941) – polski polityk, działacz ONR „ABC”, publicysta takich pism jak: „Nowy Ład”, „ABC” (ostatni redaktor naczelny tego pisma), „Prosto z Mostu”. W okresie między wojennym opublikował broszurę programową Ustrój polityczny narodu (Warszawa, 1938). Zginął w obozie koncentracyjnym Auschwitz.

REKLAMA / Advertisement