REKLAMA / Advertisement

Reklama /Advertisement

Jan Hempel: młodopolski turbosłowianin

206

Niewtajemniczonym śpieszę wyjaśnić: „turbosłowianizm” oznacza zbiór przekonań, głównie proweniencji „internetowej”, charakteryzujących się przeświadczeniem, że istnieje „tajemna”, przedchrześcijańska historia Polski, a upowszechniona wizja dziejów jest zakłamana i wykrzywiona. Słowianie według wyznawców tej teorii tworzyli kiedyś wielką potęgę, m.in. imperium znane jako Wielka Lechia (lub trochę inaczej, nie zgłębiałem meandrów tej teorii). Istotnym jest jedno: polską historię zakłamali Germanie i Kościół, który opętał Słowian obcą wiarą. Wymazano ich potęgę i poczet królów, wraz z chrztem rzucając ich na kolana. Nihil novi sub sole, jak mawiali starożytni. Podobne teorie głoszono już przed wieloma laty, a wolta jaką dokonał pewien autor może być przestrogą dla dzisiejszych rodzimowierców.

Przypadek Jana H.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Jan Hempel był niewątpliwie ciekawym człowiekiem – wykształconym działaczem anarchistycznym, który przez konflikty rodzinne został zmuszony do pójścia w świat. W 27 roku życia, przetrawiwszy wiele koncepcji (w tym młodopolaków chodzący po Tatrach i wzdychających do jej szczytów) oraz zainspirowany Mickiewiczem napisał „Kazania polskie”, a niedługo później Kazania piastowskie”. Dzisiejszym turbosłowianom jego myśl na pewno przypadnie do gustu.

Według niej duch polski (później przerobiony na słowiański) został wypchnięty przez obce wzorce. Jakie? Nietrudno się domyślić: naukę Chrystusa. Chrześcijaństwo nie było jednak po prostu religią, ale czymś znacznie większym – spiskiem żydowskich demonów, mającym na celu ujarzmienie Słowian i stłamszenie ich wolnego ducha. Dokonać można było tego rzecz jasna dzięki podstępnym Germanom, którzy byli marionetkami kontrolowanymi przez żydowskie demony.

REKLAMA / Advertisement

Dusza Słowianina, wolna, nieskrępowana i bliska naturze, uwięziona została w formie chrześcijańskiej. Dlatego Jan Hempel walczył z wiarą chrystusową na wszelkie możliwe sposoby, interpretując nowatorsko modlitwy. I na przykład werset „Przyjdź królestwo Twoje” w Modlitwie Pańskiej jego zdaniem oznacza:

Jeśli będziesz, jak pies, lizał bijącą cię rękę pana, jeśli poddasz nie tylko wszystkie uczynki, ale i wszystkie myśli swoje, jeśli dla niego wyrzeczesz się Życia radości wszystkie, w końcu gdy całkowicie ducha zabijesz w sobie i nie będzie już w tobie ani odrobiny twórczej mocy wówczas dostaniesz nagrodę, prawdziwie godnej ciebie i godnej tego kto ci ją daje – Oto dane ci będzie przez wieczność całą patrzeć w kamienne oblicze twego pana i władcy i śpiewać hymn na cześć niewzruszonego.

Dużo w Hemplowej myśli bieda-nietzscheanizmu, antyreligijnego resentymentu pozbawionego lotności myśli niemieckiego myśliciela i jego nowatorskiego spojrzenia na problemy. Bóg chrześcijański stał się osobistym wrogiem Hempla i pozwolił mu na spłodzenie licznych dzieł na ten temat, m.in. Ewangelie; Dziesięcioro Przykazań, Kordjan i cham, O ludziach, którzy czemś są i ludziach, którzy coś mają, Potępienie wielkiej wsztecznicy, Za co Jezus był ukrzyżowany? We wszystkich tych utworach w mniejszym bądź większym stopniu zajmował się walką z wiarą.

Ale to nie wszystko. Poza starciami z Kościołem trzeba też było pisać o Słowianach i ich pięknej duszy. Czym jest Polska? Oto odpowiedź z Kazań polskich:

Polska – to wulkan wiecznie wybuchający.
Polska – to wiosna, rwąca pęta lodów i do nowego wstępująca Życia.
Polska – to rewolucja nigdy nie cichnąca.
Polska – to młode Życie, z młodzieńczym rozmachem na świat wchodzące.
A prawo?
Prawo – to uczynek unieruchomiony w zwyczaju
Prawo – to zwyczaj skamieniały
Prawo – to pęta
Prawo – to kajdany na rozmach życia nałożone.
Jam jest wolność – powiedziała Polska.
Jam jest kamień okamieniający – mówiło prawo.
Czy mogła być między nimi zgoda.

Oraz:

Modlitwa polska – to krakus zabijający smoka.
Modlitwa polska – to Kopernik wysadzający z posad ziemię i rzucający ją w wir przemian nieskończonych.
Modlitwa polska – to podanie ręki wrogiemu dotychczas narodowi i podniesienie go do godności brata.
Modlitwa polska – to obrona Życia jasnego przed nawałem mongolskiej nocy.
Modlitwa polska – to wolność polska.
Modlitwa polska – to Mickiewicza w samą twarz Boga spojrzenie.

REKLAMA / Advertisement

Dusza polska przez lata walczyła z duchem żydowskim, który jak do tej pory wygrywał, gdyż jak głosi informacja ze stopki do Kazań polskich: „Drukować ukończono 19 stycznia roku panowania żydowskiego 1907”. Celem ataku była chociażby tak wielka instytucja jak liberum veto, będąca przejawem życia w czystej formie. Hemplowy program był więcej niż prosty: uwolnić myśl anarchistyczną, odwołać się do korzeni słowiańskich i stworzyć nową Polskę w oparciu o tradycję przedchrześcijańską, która wyzwoli cały świat. Turbosłowianizm w czystej postaci.

Koniec Jana H.

Z biegiem czasu Hempla znudziły jego rozważania okołomesjanistyczne – najpierw ograniczył się do krytyki religii, potem z anarchizmu przeszedł na drogę komunizmu. II RP nie kochała tego filozofa, co zmusiło go do ucieczki pod troskliwe mury Kremla, gdzie zaczął pisać strasznie nudne marksistowskie artykuły o spółdzielczości i traktorach. Sielanka nie trwała długo – w 1937 roku razem z innymi polskimi komunistami spotkał się z plutonem egzekucyjnym na krótkie, acz treściwe w doznania zmysłowe tet-a-tet.

Paweł Rzewuski

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska< za: Portal historyczny Histmag

REKLAMA / Advertisement