REKLAMA

Jan Grabowski: Jesteśmy katolikami – narodowcami

243

Reklama

Nie dlatego Ruch Młodych stoi na gruncie katolickim, że religia katolicka jest religią ogromnej większości Narodu Polskiego, ale dlatego – że religia katolicka jest jedyną religią prawdziwą. I gdyby jakimś trafem dziejowym Polska była dziś np. prawosławna, tak samo stalibyśmy na gruncie katolickim, choć rola nasza byłaby nieporównanie trudniejsza.

Tak samo nie dlatego jesteśmy narodowcami, że walczyć chcemy z żydami i z międzynarodówkami komunistyczną, socjalistyczną, kapitalistyczną i masońską, lecz dlatego, że chcemy zbudować Wielką Polskę, opartą na organizacji politycznej narodu, na narodowym ustroju gospodarczym i społecznym, bo mamy program i wiemy, jaki ma być ustrój Polski i Jej rola w świecie. Naszego katolicyzmu nie chowamy wyłącznie na wewnętrzny użytek, ale nie chcemy mieć moralności podwójnej. Chcemy, żeby narodowe państwo polskie było z ducha swych instytucji i praw katolickie. I nie tylko to! Nie wystarcza nam, że będziemy państwem czerpiącym zdrowie z prawdziwej wiary – chcemy jeszcze tą wiarą promieniować, nieść ją okolicznym narodom i państwom, choćby dziś były one masońskie, prawosławne czy inne.

To wszystko sprawia, że nasze dążenia narodowe, nasza idea, nasz nacjonalizm – jest nacjonalizmem chrześcijańskim. Tym różni się przede wszystkim od nacjonalizmu niemieckiego. Niemcy są narodem rozdartym, podzielonym między dwie religie – katolicką i protestancką. Toteż szukając dziś jedności
duchowej miotają się bezsilnie i próbują wszelkich środków, aż do odnowienia wiary w naiwnych drewnianych bożków germańskich, aż do ubóstwienia ciała i krwi żywego Niemca w postaci kultu rasy nordyckiej.

REKLAMA

REKLAMA

Z drugiej naszej strony Rosja, przez wieki żyjąca w posłusznym carowi prawosławiu, przeszła na wiarę marksowskiego materializmu. Boga zastąpiła materią, religię – ekonomią. Chrystusa – Marksem, papieża – generalnym sekretarzem Politbiura, a „heretyków”, którzy nie chcą wierzyć w jej martwe dogmaty, zabija lub skazuje na banicję.

Nam to wszystko niepotrzebne, mamy prawdziwą wiarę. Toteż polski ruch narodowy jest jedynym w świecie, który płynie z ducha chrześcijańskiego. Daje to wielką siłę, ale i wkłada wielkie obowiązki. Tym lepiej dla nas! Kto się boi wielkich obowiązków, niech żyje życiem „człowieka lojalnego”, niech swój mizerny talent zakopuje głęboko w piasek. My mierzymy siły na zamiary i dlatego się nam przybywa ciągle.
Mówimy więc z pełnym poczuciem odpowiedzialności: jesteśmy polskimi narodowcami, jesteśmy chrześcijańskimi nacjonalistami.

Jan Grabowski

za: „Falanga. Pismo Narodowe”, nr 6/1936

REKLAMA