REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Izrael protestuje ws. tłumaczenia deklaracji premierów. Znów oskarżają Polaków o mordowanie Żydów!

431

Izrael wystosował protest skierowany do polskich władz dotyczący publikacji tekstu wspólnej deklaracji premierów Mateusza Morawieckiego i Benjamina Netanjahu w izraelskiej prasie. Według Tel Awiwu tłumaczenie na hebrajski ma być błędne, a izraelscy oficjele mówią, że dalej będą uczyć o zaangażowaniu Polaków we współpracę z Niemcami w mordowanie Żydów w czasie II wojny światowej.

Rząd w Tel Awiwie przekazał protest po weekendowych publikacjach wspólnej deklaracji premierów Morawieckiego i Netanjahu w izraelskiej prasie. Według izraelskich władz tłumaczenie na hebrajski jest błędne ponieważ nie naród z odpowiedzialności Polaków za zbrodnie Holocaustu! Stanowisko rządu Benjamina Netanjahu zostało przedstawione przez ambasador tego kraju w Polsce Annę Azari.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Wspólna deklaracja premierów, która miała zakończyć dyplomatyczny kryzys pomiędzy Warszawą a Tel Awiwem po nowelizacji ustawy o IPN przez polski parlament wywołała oburzenie w Izraelu wraz z potępieniem jej przez Instytu Yad Vashem i określenie jej mianem „historycznie nieprecyzyjnej”.

Izrael protestuje z powodu tego, że tekst deklaracji umieszczony w izraelskich gazetach ma być przekroczeniem wspólnej deklaracji premierów oraz poważnych błędów w tłumaczeniu na hebrajski. MSZ w Tel Awiwie twierdzi, że tłumaczenie na hebrajski nie odzwierciedla „ducha” wspólnego oświadczenia.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Wysoki przedstawiciel izraelskich władz powiedział, że wspólne stanowisko obu rządów miało rozwiać wątpliwości po opublikowaniu tekstu deklaracji w języku angielskim. Zaznaczył, że gdyby Polska nie opublikowała jego tekstu po hebrajsku, to kryzys byłby zakończony, a tak rozgorzał od nowa.

Stanowisko premierów Netanjahu i Morawieckiego było efektem nacisku Stanów Zjednoczonych, aby rozwiązać ten konflikt i możliwe jest, że stanowi próbę zachęcenia krajów Grupy Wyszehradzkiej (Polski, Czech, Węgier i Słowacji) do wspólnego przeniesienia ambasad w Izraelu do Jerozolimy wzorem Stanów Zjednoczonych.

REKLAMA / Advertisement

Tymczasem minister edukacji Izraela Naftali Bennet nakazał szkołom, aby deklaracja Morawieckiego i Netanjahu nie była elementem nauczania historii. W dodatku, nakazał on obowiązkowe szkolenia dla przewodników izraelskich wycieczek udających się do Polski na temat traktowania Żydów przez Polaków w czasie II wojny światowej. Pojawiają się tam skandaliczne kłamstwa szkalujące nasz naród i oskarżające go o kolaborację z Niemcami:

– Izraelski system edukacji będzie kontynuował kierowanie się historyczną prawdą dotyczącą Polaków, którzy brali aktywny udział w nazistowskiej machinie eksterminacji poprzez mordowanie Żydów – powiedział Gilad Maniv z izraelskiego ministerstwa edukacji odpowiedzialny za wykształcenie nauczycieli historii.

Według niego, system edukacji w Izraelu oczekuje od uczniów stawiania pytań i zastanawiania się nad narracją historyczną, którą polski rząd chce stworzyć wraz z nauczycielami, którzy mają wyjaśniać różnicę między pamięcią narodową a pamięcią historyczną. Innymi słowy, w Izraelu dzieci nadal będą uczyć się kłamliwych treści oskarżających Polaków o kolaborację z Niemcami i udział w Holocauście.

Maniv stwierdził ponadto, że historycy zajmują się prawdą. Nie zabrakło kolejnych oskarżeń wobec Polaków. Według niego, nasza historia jest „wymyślona” i stworzona jest po to, „aby zminimalizować ich [Polaków] odpowiedzialność za horror, który miał miejsce na polskiej ziemi. Dlatego musimy trzymać się historycznej prawdy” – stwierdził przedstawiciel rządu w Tel Awiwie.

Gilad Maniv – człowiek odpowiedzialny za edukację młodzieży w Izraelu brnął dalej w swoich oskarżeniach wobec Polaków. Jego zdaniem, Polacy byli antysemitami przed, w czasie i już po zakończeniu Holocaustu:

REKLAMA / Advertisement

– Przed wybuchem II wojny światowej Polacy wykluczyli Żydów ze środowisk akademickich, bojkotowali ich i ekonomicznie działali na ich niekorzyść. Kiedy naziści [nie Niemcy przyp. red.] wkroczyli do Polski, zdali sobie sprawę z tego, ze Polacy są przesiąknięci antysemityzmem i dlatego polskie twierdzenia nie są prawdziwe – atakuje izraelski urzędnik.

Dodatkowo, Gilad Maniv oskarżył polski rząd na uchodźstwie o to, że nie dbał o ratowanie Żydów: „Będziemy kontynuować nauczanie naszych uczniów o tych wszystkich ranach i o tym, że główna odpowiedzialność i inicjatywa była po stronie nazistów [nie Niemców przyp. red.], którzy zbudowali obozy koncentracyjne i obozy zagłady. Twierdzenia polskiego rządu mówiące o tym, że polskie władze na uchodźstwie przebywające w Londynie troszczyły się o Żydów i działały w ich imieniu nie są prawdziwe. Polski rząd na uchodźstwie nie zajmował się Żydami, ale raczej cierpieniami Polaków” – zakończył.

za: www.ynetnews.com

REKLAMA / Advertisement