REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Imigranci mają nowy szlak w drodze do Europy! Są już ostrzeżenia Frontexu …

533

Po tym, jak nastał nowy rząd we Włoszech i wicepremier oraz szef tamtejszego MSW postawił zdecydowanie na walkę i odsyłanie statków z nielegalnymi imigrantami, przemytnicy poszukują nowych dróg prowadzących z Afryki do Europy. Wiedzie ona z Maroka poprzez Hiszpanię, w której władzę przejęli socjaliści, którzy z otwartymi ramionami zdają się przyjmować gości z Czarnego Lądu.

Jak mówi Fabrice Leggeri – szef Europejskiej Agencji Straży Przygranicznej i Przybrzeżnej Frontex ostrzega przed wzrostem liczby imigrantów na szlaku prowadzącym z Maroka do Hiszpanii. Tylko w samym czerwcu, w Hiszpanii odnotowano ok. 6 tys. nielegalnych przekroczeń granicy, a Leggeri tak mówi o tej sprawie: „Jeśli liczba ta będzie nadal rosnąć, szlak ten stanie się najważniejszy” – czytamy w wywiadzie dla „Welt am Sonntag”. Połowę przybyszów z Afryki stanowią na tej drodze Marokańczycy, a pozostali są z krajów Afryki Zachodniej.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Wedle Frontexu, przemytnicy zdają sobie sprawę z zaostrzonej polityki rządu w Rzymie i wiedzą, że szlak z Libii do wybrzeży Italii jest już bardzo trudny do pokonania. Namawiają oni swoich klientów w Nigrze – kraju tranzytowym do wyboru drogi prowadzącej przez Maroko do Hiszpanii. Jak mówi szef Frontexu, drogą tą do Europy płyną, nie tylko ludzie, ale i narkotyki. Prawie połowa przejętych przez tę służbę środków odurzających była wyprodukowana w Hiszpanii i Maroku.

Jak wynika z informacji Międzynarodowej Organizacji do Spraw Migracji (IOM) w 2017 roku do Hiszpanii dotarło 22,4 tys. imigrantów z Afryki – trzy razy więcej niż w 2016 roku. Do tej pory kraj ten był trzecim, po Włoszech i Grecji celem ludzi przybywających nielegalnie do Europy przez Morze Śródziemne.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Fabrice Leggeri nie kryje zadowolenia po ustaleniach szczytu Unii Europejskiej w Brukseli, gdzie podjęto decyzję, aby imigrantów umieszczać w obozach poza UE. Do tej pory przemytnicy ludzi zakładali, że ludzie uratowani na morzu i tak trafią na Stary Kontynent: „Jeśli ten automatyzm przestanie funkcjonować, będziemy w stanie skutecznie zwalczać ten przestępczy proceder” – mówi szef Frontexu.

Z powyższych informacji można wysnuć prosty wniosek; bardzo wiele albo i wszystko zależy od postawy rządów w poszczególnych krajach. Wicepremier Włoch Matteo Salvini postawił na zdecydowane działania i walkę z nielegalną imigracją i w ciągu kilku tygodni już widać tego efekty. Zgoła inaczej sprawa ma się w Hiszpanii, gdzie władzę przejęli socjaliści, a przemytnicy ludzi i nielegalni imigranci wykorzystują to jak chcą ze względu na politykę multikulti i otwarcie granic przez lewicę.

REKLAMA / Advertisement

za: dw.com.pl

REKLAMA / Advertisement