Reklama

Imigranci z Azji zaleją Polskę?! Rząd PiS przygotował kolejne ułatwienia i przywileje …

641

Reklama

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie zwraca uwagi na krytyczne głosy płynące ze strony środowisk narodowych o tysiącach imigrantów, które przybyły do Polski z Uzbekistanu i wydaje się brnąć w tym kierunku. Dzisiejszy „Dziennik Gazeta Prawna” informuje o kończących się negocjacjach między resortami spraw wewnętrznych, pracy, inwestycji i rozwoju, które dotyczyły strategii imigracyjnej.

Wedle tych ustaleń zezwolenia na pracę będą wydawane na okres pięciu lat, a Filipińczycy i Wietnamczycy nie będą wcale potrzebowali tych dokumentów do podjęcia pracy w naszym kraju. Zmiany mają być zawarte w nowelizacji ustawy o instytucjach rynku pracy.

Reklama

Kolejne ułatwienia to możliwość pracy na podstawie oświadczenia. Ludzie pochodzący z krajów byłego Związku Radzieckiego mogą pracować maksymalnie pół roku, a po zmianie przepisów okres ten wydłuży się do jednego roku. Według przedstawicieli rządu, coraz bardziej liberalna polityka imigracyjna ma być rozwiązaniem na sytuację na rynku pracy, gdzie brakuje pracowników:

– Niedobór rąk do pracy jest widoczny niemal w każdej branży. Nawet w niewielkich miastach, w których jeszcze niedawno było dwucyfrowe bezrobocie, zaczyna brakować chętnych – mówi wiceminister inwestycji i rozwoju Paweł Chorąży.

Jak podaje gazeta, właśnie brak rąk do pracy powoduje ułatwienia w otrzymywaniu zezwoleń na pracę i ich wydłużanie. Teraz taki czas wynosi 3 lata, a po zmianach może zostać wydłużony do 5 lat. Ponadto, małżonek osoby posiadającej zezwolenie na pracę, nie będzie zobowiązany o ubieganie się o taki dokument.

Dodatkowo, rząd PiS chce zwiększyć liczbę krajów, które mają podlegać złagodzonej polityce imigracyjnej. Jak mówi wiceminister Chorąży ma to dotyczyć państw z Azji:

Reklama

– Chodzi o państwa Azji Południowo-Wschodniej, np. Wietnam czy Filipiny. Mamy informacje od pracodawców, że osoby z tych krajów szybko aklimatyzują się w Polsce i dobrze się integrują – komentuje przedstawiciel rządu.

Politycy tłumaczą, że łagodniejsza polityka demograficzna ma pomóc wyrównać lukę na rynku pracy oraz poprawić sytuację demograficzną Polski. Niestety, władze kompletnie nie zwracają uwagi na fakt, że takie ułatwienia stopniowo doprowadzą do stworzenia w Polsce społeczeństwa multikulturowego, problemów jakie są powszechne w Europie Zachodniej, a także zmiany struktury demograficznej w naszym kraju.

Reklama

za: polsatnews.pl