REKLAMA

REKLAMA

Hiszpania: Lewica chce usunąć największy krzyż na świecie. Upamiętnia ofiary komunizmu …

238

Nie ustaje walka z krzyżem, która trwa od samego zarania chrześcijaństwa. Tym razem hiszpańska Postkomunistyczna Zjednoczona Lewica chce usunąć potężny krzyż, umieszczony na górze nad mauzoleum ofiar wojny domowej. Co prawda, ugrupowanie to ma tylko 2 proc. głosów w parlamencie w Madrycie, ale postkomuniści być może otrzymają wsparcie innych lewicowych partii, w tym rządzących od niedawna socjalistów.

Ugrupowanie to wyrosło wprost z Komunistycznej Partii Hiszpanii – sekcji Międzynarodówki Komunistycznej organizowanej w latach 20-tych przez Związek Radziecki. Wielbiciele Józefa Stalina złożyli w Kongresie Deputowanych projekt ustawy, która przewiduje, że 150-metrowy krzyż zostanie usunięty znad mauzoleum ofiar wojny domowej.

Ustawa ta zakłada również desakralizację mauzoleum i usunięcie z niego wszystkich symboli religijnych. Według wnioskodawców, „krzyż nie pasuje do państwa demokratycznego”. Hiszpańskim zwolennikom komunizmu z pewnością nie przeszkadzałoby mauzoleum Włodzimierza Lenina. Szef UI Alberto Garzon stwierdził, że projekt ustawy jest „propozycją prawną dotyczącą pamięci demokratycznej oraz służącą uznaniu i wynagrodzeniu cierpień ofiar frankizmu”.

REKLAMA

REKLAMA

Widać to generał Francisco Franco i każde wspomnienie o człowieku, który nie pozwolił komunistom zrobić z Hiszpanii marionetkowego państwa zależnego od centrali w Moskwie tak bardzo przeszkadza ich współczesnym spadkobiercom. Warto wspomnieć, że w latach trzydziestych, lewicowe bojówki przeprowadzały regularne akty wandalizmu wobec kościołów i innych obiektów kultu. Ekscesy te poprzedzały okres komunistycznego Czerwonego Terroru w wyniku którego zamordowano 2,5 tysiąca zakonników, 4 biskupów oraz 4 tys. księży. Nie oszczędzono również oraz tysięcy świeckich oraz spalono 22 tys. kościołów.

Dopiero generał Franco, po wygranej w 1939 roku pozbawił komunistycznych bandziorów sponsorowanych przez Związek Radziecki i Międzynarodówkę władzy i zaprowadził względny porządek w kraju. Narodowy Pomnik Świętego Krzyża w Dolinie Poległych zbudowany został w 1959 roku i spoczywają tam szczątki ofiar wojny z obu stron konfliktu. W 1975 roku pochowany został sam Francisco Franco. Krzyż, który znajduje się ponad mauzoleum ma 150 m wysokości i 46 metrów rozpiętości i jest największym tego typu obiektem na świecie. Współczesna hiszpańska lewica chętnie wraca do postulatów demolowania symboli sakralnych i co gorsze może mieć sojuszników w socjalistycznym rządzie …

za: tvp.info