REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Gniadek – Zieliński: Karta powstańcza NSZ jest bardzo piękna. Walczyli po prostu wszędzie [WIDEO]

946

W „Komentarzu Mediów Narodowych” Konrad Smuniewski rozmawiał z Michałem Gniadkiem-Zieliński, historykiem, publicystą i dramaturgiem. To współtwórca i zastępca redaktora naczelnego miesięcznika „Myśl Konserwatywna”, współwłaściciel najstarszego w Polsce sklepu z odzieżą o tematyce historycznej, www.koszulki-historyczne.pl. W kręgu jego zainteresowań badawczych znajduje się przede wszystkim basen Morza Bałtyckiego w epoce wikińskiej (VIII–XI w.) oraz polski ruch niepodległościowy podczas II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu (1939–1963). „Narodowe Siły Zbrojne 1942–1947” to pierwsza publikacja autora, która ukazała się drukiem.

I to właśnie NSZ poświęcona została rozmowa w „Komentarzu Mediów Narodowych”.

– Była to organizacja wojskowa, nie polityczna co warto zaznaczyć na samym początku, na jesieni 1942 r. jako alternatywa dla powstającej w tym samym czasie Armii Krajowej, która wprawdzie działała już od dłuższego czasu jako Służba Zwycięstwu Polski i Związek Walki Zbrojnej – mówił gość.

Tłumacząc pokrótce proces scalania AK z innymi organizacjami, w tym Narodową Organizacją Wojskową, przeszedł następnie do genezy powstania NSZ wyłonionych przez Związek Jaszczurczy kontrolowany przez działaczy przedwojennego Obozu Narodowo- Radykalnego. Rozmowa zeszła potem m.in. na stosunek NSZ do powstania powszechnego i w Warszawie.

REKLAMA / Advertisement

– Narodowcy mówili o tym, że powstanie warszawskie było błędem, jeszcze zanim to powstanie wybuchło; i z całą siłą, gdy to powstanie się skończyło – kontynuował Gniadek-Zieliński. – Gdy jednak padły pierwsze strzały, głosy krytyki natychmiast ucichły. Dlaczego? Ponieważ uważano, że nie można rozbijać jedności i właśnie w ramach tej jedności żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych wzięli udział w powstaniu. Karta powstańcza NSZ jest bardzo piękna.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement