REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Głosowali za dowolnością szczepień i przestaną być lekarzami?! Okręgowa Izba Lekarska straszy posłów-medyków …

545

Posłowie będący z zawodu lekarzami, którzy poparli dalsze prace nad ustawą o zniesieniu obowiązkowych szczepień mają powody do obaw. Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie wnioskuje w tej sprawie do rzecznika dyscyplinarnego, a parlamentarzyści mogą nawet zostać pozbawieni prawa do wykonywania zawodu!

Pięcioro posłów Prawa i Sprawiedliwości: Alicja Kaczorowska, Grzegorz Raczak, Tomasz Latos, Krzysztof Ostrowski i Andrzej Sośnierz zostało wziętych pod lubę OIL. Izba Lekarska swój wniosek uzasadnia ustawą o zawodzie lekarza i kodeksem etycznym, a także zapisami mówiącymi o tym, że lekarz ma postępować zgodnie z obecną wiedzą i nie może propagować postawy anty-zdrowotnej.

Spora część uzasadnienia dotyczy wystąpienia Krzysztofa Ostrowskiego, który z sejmowej mównicy mówił o niebezpiecznej rtęci, jaką zawierają szczepionki: „25 mikrogramów rtęci. To jest 84 razy więcej od dawki uważanej za bezpieczną dla dorosłego” – powiedział parlamentarzysta.

REKLAMA

Reklama / Advertisement

Według Izby Lekarskiej, poseł Ostrowski przekazał informacje niezgodne z podstawami naukowymi i podważył zaufanie do zawodu lekarza: „Nigdy nie powinien w ten sposób straszyć pacjentów. To podważa jego wiedzę medyczną” – grzmi dr Łukasz Jankowski, który podpisał się pod wnioskiem dyscyplinarnym wobec posłów PiS.

Inni lekarze-posłowie odrzucili apel Naczelnej Izby Lekarskiej, by głosować za odrzuceniem „szkodliwego projektu”, który zdaniem Izby może zagrażać interesowi publicznemu. Dr Łukasz Jankowski z mówi, że działanie Izby lekarskiej jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem i wiedzą medyczną:

– Nie interesuje nas interes polityczny i polityczna kalkulacja, a zdrowy rozsądek i wiedza medyczna – mówi przedstawiciel Izby.

We wniosku nie ma zaznaczonej konkretnej kary i może to być zarówno upomnienie, jak i pozbawienie prawa do wykonywania zawodu. Widać wyraźnie, że Izba Lekarska unika otwartej debaty o powikłaniach i skutkach szczepionek z miejsca dyskredytując choćby posła Krzysztofa Ostrowskiego. Spokojna i rzeczowa dyskusja na temat szczepień jest konieczna, bo w tej chwili można odnieść wrażenie, że rodzice dzieci które są dotknięte powikłaniami nie dość, że są zostawieni sami sobie, to jeszcze próbuje się z nich zrobić szarlatanów i fanatyków.

Reklama / Advertisement

za: rmf24.pl

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca