REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Ennaoui: Nie jestem fanką przyjmowania do naszego kraju imigrantów, którzy nie kwapią się do pracy

389

– Nie jestem fanką przyjmowania do naszego kraju imigrantów, którzy nie kwapią się ani do pracy, ani nie chcą przyjąć polskiego obywatelstwa. Uważam, że jeżeli ludzie chcą mieszkać w Polsce i dostawać wsparcie materialne, powinni się wykazać pracą i sobie na nie zasłużyć – stwierdziła w wywiadzie udzielonym „Tygodnikowi Solidarność” Sofia Ennaoui.

Urodzona w 1995 r. w marokańskim Ibn Dżarir w Maroku z ojca Marokańczyka i matki Polki sportsmenka w wieku 2 lat przyjechała do Polski. Rodzice rozwiedli się, a Sofia była wychowywana przez matkę. Jest chrześcijanką. Swego czasu odrzuciła ofertę biegania dla Maroka. Jako nastolatka zajęła się lekkoatletyką, specjalizując się w biegach średnich i długich. Jest finalistką Igrzysk Olimpijskich 2016 w Rio de Janeiro w biegu na 1500 metrów, a przed paroma tygodniami została wicemistrzynią Europy na turnieju w Berlinie na tym dystansie.

W dzieciństwie często mylono ją z Cyganką, bo – jak przyznaje – na Pomorzu Zachodnim, w okolicy w której mieszka jest stosunkowo sporo osób tej narodowości.

REKLAMA

Reklama / Advertisement

– Sama miałam jedną koleżankę w klasie, która była Romką i była podobna z urody do mnie. Stąd brały się porównania i pytania mieszkańców mojego małego miasteczka co do mojej osoby – mówi Ennaoui.

Biegaczka wspomina o tym, iż kraj jej ojca proponował jej starty w barwach Maroka ale ona stanowczo odrzuciła tę propozycję.

– Czuję się Polką w 100 procentach, nie znam ani tradycji, ani języka arabskiego. Oczywiście nie wstydzę się absolutnie tego, że mam marokańskie korzenie, ale to nie znaczy, że myślę o jakichkolwiek zmianach.

Reklama / Advertisement

za: tysol.pl

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca