REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Dr Nałęcz: Dewastacja na Rakowieckiej

396

Temat jest być może marginalny, gdyż dotyczy niewielkiej grupy społecznej. Obecnie jest wiele spraw bardziej elektryzujących opinię społeczną: wybory samorządowe, reforma sądownictwa, nie mówiąc już o debacie o naruszaniu praworządności w Polsce i tak można byłoby długo wymieniać. Drobne sprawy lądują, gdzieś na marginesie. Wiadomo są priorytety…

Jednak dramatyczny list jaki skierowali pracownicy Państwowego Instytutu Geologicznego do Ministra Środowiska Henryka Kowalczyka zasługuje na chwilę zastanowienia, gdyż pokazuje te „małe i błahe” problemy jakie składają się naszą rzeczywistość. Środowisko geologów nie ma takiej siły i determinacji jak ich koledzy po fachu górnicy i nie wychodzi na ulicę, aby palić opony i walczyć o swoje. Geolodzy od półtora roku sygnalizują, że to co dzieje się wokół PIG jest niebezpieczne dla państwa. Niestety politycy i media pozostają głusi na kolejne apele. Dzieje się tak, gdyż władza ustawodawcza i wykonawcza wzajemnie się przenikają i nie wiadomo czy ważniejszy jest interes polityczny czy publiczny.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Środowisko geologiczne, jak wynika z listu, ma świadomość potrzeby reform i naprawy mankamentów obecnego sytemu, lecz nie chce też zamienić „jednej patologii na drugą”. Geolodzy pozostają bezsilni, gdyż „ktoś wybrał tą drogę jako prostszą i łatwiejszą od merytorycznej dyskusji i wypracowania optymalnego dla Polski, wykorzystującego maksymalnie nasze obecne zasoby, modelu działania Służby Geologicznej”. Można by rzec więcej, rzeczywiste reformy zostały brutalnie przerwane.

Obecny rząd wielokrotnie udowadniał, że jest wrażliwy na problemy społeczne. Niestety w przypadku geologii nie ma to zastosowania, wszelkie sygnały są ignorowane. Ale tak na prawdę nie tylko problemy społeczne są tu istotne, gdyż ważne są przede wszystkim rozwiązania systemowe dla istotnej dziedziny, która powinna wspierać różne sektory gospodarki. Być może dziedzina ta została oddana w nieodpowiednie ręce, być może nie jest aż tak ważna, ale na pewno nie jest to powód, aby pozostawać głuchym na argumenty.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Całość prowadzi do smutnego wniosku, że skupiając się na ważnych i ważniejszych zagadnieniach tracimy z pola widzenia, a wręcz ignorujemy, te małe wcale nie mniej istotne sprawy, a to one stanowią cegły w domu jaki budujemy. Być może po latach cała sprawa wyjdzie na światło dzienne, ale wtedy będzie już za późno, a chyba nie o to chodzi w reformie państwa. Niestety można śmiało powiedzieć, że w geologii straciliśmy prawie 3 lata i bynajmniej nie jesteśmy w punkcie wyjścia, gdyż to co zostało brutalnie zdewastowane będziemy teraz mozolnie odbudowywać, zamiast już od dawna reformować. Może warto głębiej zastanowić się nad przesłaniem tego listu, nie tylko w tej konkretnej sprawie, ale bardziej ogólnie, gdyż pseudoreformy mogą przynieść więcej długofalowych strat nawet wobec chwilowych sukcesów propagandowych. Jeśli reformować to z tylko głową i z odpowiednimi ludźmi.

Dr Tomasz Nałęcz

Dr Tomasz Nałęcz – uznany ekspert w zakresie geoinformacji, wód podziemnych, ochrony środowiska i polityki surowcowej. Doktor nauk o Ziemi ze specjalizacją hydrogeologia. Przez niemal 25 lat związany z Państwowym Instytutem Geologicznym, gdzie piastował szereg stanowisk kierowniczych. Wykładowca uniwersytecki, kierownik projektów naukowych i wdrożeniowych oraz autor licznych publikacji z zakresu nowoczesnych technologii w geologii i informacji przestrzennej. Ekspert Instytutu im. Romana Rybarskiego.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement