REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Kiedy dekoncentracja mediów? Wiceminister: Czekamy na decyzję polityczną.

176

Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin powiedział dzisiaj w Polskim Radiu 24, że jego resort jest gotowy do działań w ramach dekoncentracji mediów: „Czekamy tylko na decyzję polityczną, kiedy to wyzwanie podejmujemy”.

Jarosław Sellin pytany był też o negatywne przedstawianie Marszu Niepodległości w lewicowo-liberalnych mediach, szczególnie tych na Zachodzie. Jego zdaniem ich dominacja powoduje łańcuch sprzecznych pojęć:

– To powoduje, że, na przykład w kontekście naszych obchodów i naszych wydarzeń, patriotyzm jest utożsamiany z nacjonalizmem, a nacjonalizm jest utożsamiany z faszyzmem. Po prostu ludzie w tych mediach lewicowo-liberalnych mają tak poukładane w głowach, tak im się wszystko kojarzy. Zdrowy patriotyzm na końcu tego łańcucha myślowego jest faszyzmem – stwierdził.

Dopytywany o uzdrowienie sytuacji na polskim rynku medialnym, wiceminister kultury odpowiedział, że w Polsce „doszło do sytuacji niezdrowej, gdzie się okazuje, że w tak ważnym, dużym mieście jak Polska w pewnych segmentach medialnych dominuje bardzo mocno kapitał zagraniczny i jest to kapitał z jednego kraju – kapitał niemiecki”. Dodał, że rząd gotowy jest do tego przedsięwzięcia:

– Do podjęcia tego wyzwania jesteśmy gotowi. Czekamy tylko na decyzję polityczną, kiedy to wyzwanie podejmujemy – stwierdził.

ParkerShop.pl: Zestawy Parker Urban już od 199 zł

Pytany o tę kwestię na początku września szef kancelarii premiera Michał Dworczyk odpowiedział, że nie znajduje się ona w harmonogramie prac rządu do końca roku. Repolonizację zapowiadał sam Jarosław Sellin jeszcze w marcu 2017 roku:

– Myślę, że będziemy mieli sojuszników nie tylko w postaci polskiej opinii publicznej, ale też dziennikarzy, którzy, ufam, w dużej mierze, są zgorszeni sytuacją, która została ujawniona – mówił.

– Rozwiązania francuskie są z lat 80., rozwiązania niemieckie z lat 90. z istotnymi modyfikacjami przyjętymi na początku obecnego wieku. I w tym, i w tym kraju są interesujące rozwiązania. Na przykład w Niemczech funkcjonuje komisja ds. koncentracji mediów, która składa co dwa, trzy lata raporty pokazujące, czy jakiś podmiot biznesowy nie osiągnął nadmiernej pozycji w jakimś segmencie mediów i wówczas jest skłaniany przez państwo niemieckie, żeby części aktywów się pozbywać. Państwo francuskie ma bardzo twarde zapisy procentowe – powiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

za: niezalezna.pl

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca