REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Czy Krzysztof Czabański wykorzysta wpływy w mediach do walki z branżą zwierząt futerkowych?

174

W Sejmie pojawił się projekt nowelizacji ustawy, który zakazuje hodowli zwierząt na futra. Totalny bubel prawny, o którym nawet jego współautorka, Ewa Lieder z Nowoczesnej mówiła, że jest „nie do końca mądry”.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Propozycja została wręcz rozsmarowana przez połączone Komisje Rolnictwa i Samorządu Terytorialnego. Trudne pytania od obecnych na sali rolników to w tym wypadku tylko wierzchołek góry lodowej. Bardzo mocno wypowiedzieli się na ten temat parlamentarzyści wszystkich opcji, obecnych w komisji – począwszy od Prawa i Sprawiedliwości na Kukiz’15 skończywszy.

Jak powszechnie wiadomo za projektem stoi w głównej mierze parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Czabański, będący jednocześnie przewodniczącym Rady Mediów Narodowych. Czabański po totalnym blamażu na sejmowej komisji (na której w ogóle się nawet nie pojawił, co mocno daje do myślenia) stąpa teraz po cienkim lodzie.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Dlatego poseł nie może sobie pozwolić na kolejną pomyłkę, i w najbliższym czasie może spróbować wytoczyć najcięższe działa ze swojego arsenału – wpływy w mediach publicznych – aby zaatakować w sposób bezpardonowy przemysł futrzarski. Nie będę tutaj ani trochę zdziwiony, jeśli w najbliższym czasie w publicznej telewizji i rozgłośniach radiowych pojawią się materiały przedstawiające tę branżę w jak najciemniejszych kolorach. Z całą pewnością pojawią się tanie epitety i ordynarne kłamstwa przeciwko „zerwiskórom”.

Czabański nie ma wyjścia – musi szybciutko rozruszać maszynę propagandową, aby przekonać wyborców Prawa i Sprawiedliwości, że jego projekt (którego porządni ekoterroryści z Zachodu by się nie powstydzili) jest słuszny. W końcu nie po to wybrali oni Zjednoczoną Prawicę, aby ta dokonywała dywersji w polskiej gospodarce i szła po linii Balcerowicza, oddając Niemcom i Rosjanom walkowerem branże, w których jesteśmy światowymi potentatami. Więc teraz trzeba będzie wyborcom swoją rację „wcisnąć” na siłę.

REKLAMA / Advertisement

Całe szczęście wyborcy Prawa i Sprawiedliwości to ludzie mądrzy i rozsądni, którzy na tanią agitkę w stylów niemieckich Zielonych nie dadzą się nabrać. W dodatku spora część z nich pamięta lata 90-te – wyprzedaż majątku narodowego, upadek PGR-ów i galopujące w szaleńczym tempie bezrobocie. Czyli dokładnie to, co chce teraz zrobić przewodniczący Rady Mediów Narodowych. Nie tą drogą panie Czabański!

Kamil Śląski

REKLAMA / Advertisement