REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Bruksela i Berlin nadal swoje! Dalej forsują obowiązkową relokację imigrantów …

471

REKLAMA / Advertisement

Dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon dotarła do dokumentów, które mówią o tym, że na następnym szczycie Unii Europejskiej, Jean-Claude Juncker i jego urzędnicy będą po raz kolejny forsować stały mechanizm relokacji uchodźców. W planach eurokratów jest także natychmiastowy rozdział imigrantów, aby pomóc Włochom.

Dokument został nazwany „Tematy do dyskusji” i rozesłany do krajów Unii Europejskiej, które wyraziły chęć udziału w miniszczycie odbywającym się dzisiaj. Ponadto, zaznaczono również, że  dyskusja ma dotyczyć „dodatkowych, natychmiastowych środków operacyjnych”. W innym dokumencie opublikowanym jako deklaracja miniszczytu, ale odrzuconym już w czwartek były sformułowania o tym, że wprowadzone zostaną „zobowiązania relokacyjne i inne zobowiązania” aż do czasu kiedy przeforsowany zostanie stały mechanizm relokacyjny. To wszystko oznacza, że Komisja Europejska chce po raz kolejny zmusić kraje członkowskie do przyjmowania imigrantów i ulżenie Rzymowi, choć nie wyrażono tego wprost. Potwierdza to anonimowy dyplomata w rozmowie z dziennikarką RMF:

To może oznaczać, że kraje-uczestnicy miniszczytu na czele z KE będą naciskać na Grupę Wyszehradzką nie tylko w sprawie ustanowienia mechanizmu relokacji, ale by przyjmować nowe kwoty uchodźców z Włoch jeszcze zanim ten system zacznie działać – mówi.

Według źródeł z Brukseli, nikt nie ma żadnych wątpliwości, że dzisiejszy szczyt i działania Komisji Europejskiej są organizowane w interesie Niemiec i Włoch, których Bruksela „nie chce stracić”. Ponadto, w pierwotnej deklaracji szczytu Komisja Europejska, aby zadowolić Berlin miała zapisać, aby przeciwdziałać tzw. ruchom wtórnym imigrantów. Chodzi tutaj o kontrole lotnisk, dworców, autobusów i pociągów. Proponowane jest też dodatkowe wsparcie dla krajów Południa – Włoch i Grecji. Wszystkim mieliby kierować przedstawiciele „wysokiego szczebla” wyznaczeni przez UE. Jeśli chodzi o pomoc Włochom, pomysłem ma być tworzenie regionalnych platform poza granicami UE tak, aby nie trafiali na terytorium krajów członkowskich. To pomysł Donalda Tuska, który jednak jest niechętnie przyjmowany na przykład przez Tunezję, która nie zgadza się na tworzenie takich centrów.

REKLAMA / Advertisement