REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Błędy w deklaracji podatkowej bez kary? Ważne, by oddać ją o czasie, resztę załatwi korekta

442

Co roku część zeznań dla fiskusa zawiera błędy. Jednak większość jest przez urzędy skarbowe traktowana pobłażliwie. Korekta PIT-u lub uzupełnienie danych pozwala uniknąć kary. Najwygodniejsze są rozwiązania elektroniczne ograniczające możliwość popełnienia pomyłki. Takie narzędzia oferuje m.in. Ministerstwo Finansów. Podobne programy proponują także firmy prywatne. I zwykle tego rodzaju udogodnienia wystarczają, by prawidłowo wypełnić formularz. Wciąż jednak zdarzają się podatnicy, którzy mniej lub bardziej świadomie się mylą. Jeśli działają z premedytacją, to muszą liczyć się z dotkliwymi karami. Omyłki nie są groźne dla uczciwych podatników. Urzędy skarbowe polują tylko na oszustów.

Wieczne błędy

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Wciąż, choć coraz rzadziej, powtarzające się nieprawidłowości dotyczą kilku segmentów. Według Marka Niczyporuka, doradcy podatkowego z Kancelarii MSDS Legal, błędy w składanych deklaracjach podatkowych możemy podzielić na dwie kategorie. Pierwsza obejmuje formalne pomyłki, jak np. niewskazanie NIP-u czy niewypełnienie obowiązkowych pól albo niekompletność zeznania. Drugi rodzaj nieścisłości dotyczy m.in. niedołączenia odpowiednich załączników oraz błędów merytorycznych, których skutkiem bywa zaniżenie, a czasem zawyżenie kwoty zobowiązania podatkowego. Dla przykładu, może to być potrącenie zbyt wysokich kosztów uzyskania przychodów czy też skorzystanie z ulgi, do jakiej nie mamy prawa.

– Nieumyślny błąd w wypełnionej deklaracji podatkowej nie skutkuje od razu karą. Odpowiedzialność za przestępstwa i wykroczenia skarbowe ponosi się za świadome zachowania. To znaczy, że sprawca chce je popełnić albo przewiduje tę możliwość i godzi się na nią. Istotne jest również to, że realizuje znamiona czynów zabronionych, określonych w przepisach – komentuje Paweł Jurek, naczelnik Wydziału Prasowego Ministerstwa Finansów.

REKLAMA / Advertisement

Katalog pomyłek w deklaracjach podatkowych od lat pozostaje niezmienny. Są w nim m.in. źle wpisane identyfikatory, np. PESEL, a także nieaktualne dane podatnika. Należy też wymienić brak podpisu, stosowanie nieaktualnych formularzy, niewłaściwe zaokrąglenia liczb, przekroczenie limitów ulg i odliczeń. To także nieodliczenie składek ubezpieczenia społecznego czy zdrowotnego lub nieuwzględnienie dochodów podlegających wykazaniu w zeznaniu. Jednak praktycznie wszystkie tego typu błędy są traktowane dość pobłażliwie przez urzędy skarbowe.

– Konsekwencje pomyłek, popełnianych przez podatników, zależą przede wszystkim od ich rodzaju. Nie należy spodziewać się dotkliwych kar w przypadku błędów formalnych, które w żadnej mierze nie skutkują zaniżeniem zobowiązania podatkowego. W takiej sytuacji organ może nałożyć grzywnę, ale zwykle kończy się na pouczeniu ze strony pracowników skarbowych i na prośbie o jak najszybsze poprawienie czy uzupełnienie złożonego zeznania podatkowego – przekonuje ekspert z Kancelarii MSDS Legal.

REKLAMA / Advertisement

Zdarzają się też inne nieprawidłowości. Od lat najczęściej spotykane to m.in. rozkładanie wspólnego podatku małżonków na dwa, zamiast dzielenia dochodu, a także bezprawne łączenie rozliczenia czy pomijanie drugiej osoby w załącznikach. Trzeba również wymienić błędne odliczanie wydatków na Internet. Ważne jest jednak to, że fiskus wyszukuje tylko tych, którzy z premedytacją dążą do oszustwa. Uczciwy podatnik, nawet jeśli popełni pomyłki w deklaracji podatkowej, może sam zgłosić korektę zeznania albo współpracować po otrzymaniu wezwania.

– W celu ograniczenia ryzyk związanych ze złym rozliczeniem podatków, zwłaszcza w przypadku uzyskiwania przychodów z wielu źródeł, warto zgłosić się do fachowców, w szczególności obowiązanych ustawowo do posiadania ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Skorzystanie z takiej możliwości skutkuje tym, że doradca podatkowy odpowiada za ewentualne koszty zaniżenia podatku. Chodzi np. o odsetki za zwłokę. Ale usługa może także wiązać się z wykazaniem braku winy podatnika. Należność główną, czyli daninę, zawsze musi jednak zapłacić sam zainteresowany – stwierdza Marek Niczyporuk.

Rozwiązania cyfrowe lepsze?

Najwięcej błędów pojawia się w dokumentach wypełnianych ręcznie. Jednak jest ich coraz mniej, ponieważ Polacy chętnie sięgają po rozwiązania elektroniczne. Ministerstwo Finansów oferuje usługi pozwalające na wypełnienie i złożenia deklaracji podatkowej w sposób elektroniczny. Umożliwia także składanie deklaracji czy wniosków opartych o deklaracje interaktywne.

– System zawiera podpowiedzi oraz pytania pomocnicze, ułatwiając tym samym proces wypełniania deklaracji. Zeznanie podatkowe można wysłać drogą elektroniczną na kilka sposobów, np. poprzez formularze online i interaktywne. Pozwalają one na uzyskanie potwierdzenia dopełnionych formalności, w postaci tzw. Urzędowego Poświadczenia Odbioru. Innym sposobem jest złożenie wniosku o sporządzenie zeznania podatkowego przez urząd skarbowy dla dochodów z 2017 roku. Kolejna opcja to wstępnie wypełnione zeznanie, które można samodzielnie zweryfikować, np. uzupełnić o deklarację przekazania 1 proc. podatku na organizacje pożytku publicznego – wyjaśnia Paweł Jurek.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Według najnowszego raportu firmy audytorsko-doradczej KPMG pt. „Roczne zeznania podatkowe Polaków PIT 2017”, w tym roku już 56% Polaków złoży deklaracje przez Internet. Jednak z elektronicznego wniosku o przygotowanie zeznania rocznego przez fiskusa (PIT-WZ) w zeszłym roku skorzystało tylko 5% podatników. Ale resort oferuje też system informatyczny E-deklaracje, ograniczający możliwość popełnienia błędów dotyczących personaliów czy danych takich, jak PESEL. Jeżeli będą pomyłki, system zwyczajnie ich nie przyjmie.

– Jednak takie rozwiązanie na 100% nie zabezpiecza przed błędami merytorycznymi. To oznacza, że korzystanie z niego nie jest gwarantem tego, że zapłacimy do Urzędu Skarbowego tyle podatku, ile faktycznie się należy, czy też poprawnie skorzystamy z ulg oraz zwolnień. Liczbę popełnianych pomyłek może ograniczyć korzystanie z funkcjonujących na rynku od wielu lat narzędzi informatycznych. Nie są jednak one nadzorowane przez organy skarbowe, ale często tworzy się je we współpracy z uznanymi kancelariami prawnymi, zajmującymi się doradztwem podatkowym – uważa Marek Niczyporuk.

Warto pamiętać o tym, że lepiej oddać w terminie błędnie wypełniony formularz PIT, niż poprawny później. Akurat data dostarczenia tego dokumentu jest traktowana bardzo poważnie. Trzeba też zadbać o aktualność takich danych osobowych, jak numer telefonu i adres poczty elektronicznej. Podatnicy indywidualni bez działalności gospodarczej mogą to zrobić, składając formularz ZAP-3. Podanie informacji kontaktowych pozwoli uniknąć poważnego stresu w przypadku pisemnego wezwania do stawienia się w urzędzie.

za: mondaynews.pl

REKLAMA / Advertisement