REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Berlińskie Zakłady Komunikacyjne chwalą się kierowcami – uchodźcami. Gotowi do przewożenia w czasie świątecznych jarmarków

547

Berlińskie Zakłady Komunikacyjne (Berliner Verkehrsbetriebe, BVG) to przedsiębiorstwo użyteczności publicznej, należące do miasta Berlina. Zajmuje się eksploatacją sieci metra (U-Bahn Berlin), tramwajów (Straßenbahn Berlin) i autobusów (Bus).

Jak donoszą tamtejsze media, na konferencji prasowej zaprezentowano 16 kierowców, których szkolono na jej kierowców w ramach projektu „Uchodźcy w transporcie publicznym”. Dzięki nowej inicjatywie Berliner Verkehrsbetriebe uchodźcy zostali gruntownie przeszkoleni, aby stać się kierowcami autobusów, a tym samym wejść na rynek pracy i pomóc wypełnić braki kadrowe.

Jeden z nowych kierowców, Mohamad Khair Al Halabi, jest zadowolony z programu. Wyjaśnił, że pracuje nad poprawą swojej znajomości języka niemieckiego, a jednocześnie chce ukończyć szkolenie techniczne, by móc reperować autobusy.

Dyrektor personalny BVG Dirk Schulte wyjaśnił, w jaki sposób projekt może być kontynuowany w firmie.

REKLAMA / Advertisement

– Z jednej strony kwestia uchodźców jest nadal bardzo drażliwa, a druga to: mamy możliwości, ponieważ mamy wolne miejsca pracy, co oznacza, że ​​możemy rozwijać ludzi na stałe, stabilne miejsca pracy – powiedział Schulte.

Nowi kierowcy na dniach ruszą na stołeczne trasy. W Berlinie niedługo zaczną się tradycyjne bożonarodzeniowe jarmarki. 19 grudnia 2016 r. w czasie jarmarku bożonarodzeniowego na Breitscheidplatz przy kościele Pamięci w dzielnicy Charlottenburg doszło do krwawego zamachu terrorystycznego. 40-tonowa ciężarówka Scania z polskimi tablicami rejestracyjnymi wjechała w tłum ludzi. Zginęło 12 osób, a od 49 do 56 odniosło obrażenia. W kabinie pojazdu znaleziono ciało zastrzelonego kierowcy ciężarówki, Łukasza Urbana. Zdaniem policji Polak otrzymał ciosy najpierw nożem, a następnie został zastrzelony z broni małokalibrowej (przed zamachem). Podejrzanym o udział w zamachu był 24-letni Tunezyjczyk Anis Amri. W nocy z 22 na 23 grudnia 2016 r. podejrzany Anis Amri został zastrzelony w Mediolanie przez włoską policję. Odpowiedzialność za atak przyjeło Państwo Islamskie.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

za: berliner-kurier.de

REKLAMA / Advertisement