REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Belgijski minister: „Prawicowi ekstremiści” gotowi do agresywnych działań, by chronić obywateli przed uchodźcami

289

Jeden z największych francuskojęzycznych portali informacyjnych w Belgii „Sudinfo” przytacza wypowiedź federalnego ministra sprawiedliwości, Koena Geensa z działającej na terenie Flandrii partii Chrześcijańscy Demokraci i Flamandowie (Christen-Democratisch en Vlaams, CD&V).

Minister twierdzi, iż służba wywiadu i kontrwywiadu (De Belgische Staatsveiligheid) ostrzega przed „dziesiątkami prawicowych ekstremistów, którzy są gotowi do podjęcia agresywnych działań” . Ci „skrajnie prawicowi strażnicy cywilni” będą patrolować ulice w belgijskich miastach i gminach, aby „chronić obywateli przed uchodźcami”.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

– Miasta takie jak Antwerpia, Bruksela, Charleroi, Gandawa i Mechelen to duże skupiska prawicowych ekstremistów. Są też komórki na bardziej wiejskich obszarach w Zachodniej i Wschodniej Flandrii, Limburgii, Liège i prowincji Luksemburga – twierdzi zatrwożony polityk.

Dodaje, że przeciwnicy islamu i imigrantów nie ograniczają się już do pokojowych demonstracji lub tzw. mowy nienawiści w mediach społecznościowych, ale zdarzają się również przypadki, w których ośrodki dla azylantów i meczety stają się celem koktajli Mołotowa lub bomb zapalających.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Znany wirusolog, a jednocześnie lewicowy aktywista, Marc Van Ranst nazwał na Twitterze to domniemane podziemie „tubylczymi grupami terrorystycznymi”.

Prawicowy portal Sceptr rozmawiał z jednym z członków organizacji, która faktycznie patroluje zagrożone okolice w mieście Sint-Niklaas we Flandrii po brutalnych napadach na młode kobiety.

– Byliśmy zszokowani niedawną falą napaści na kobiety w naszej gminie. Naszą intencją było chodzić w nocy w dzielnicach wysokiego ryzyka i informować policję o możliwym podejrzanym zachowaniu. W przypadku prawdziwej napaści na tle seksualnym próbujemy pomóc ofierze. Pomoglibyśmy każdemu, więc nie mamy motywu „skrajnie prawicowego” – mówi Laurens. – Nie obchodzi nas, jaką narodowość miał sprawca lub ofiara. Nie mamy również na celu zastraszenia ludzi, ponieważ chodziliśmy na patrole w małych grupach składających się z dwóch lub trzech osób.

za: sudinfo.be

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement