REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Banderowcy ze Lwowa świętowali rocznicę zamordowania polskiego polityka i grozili Polakom [WIDEO]

802

Banderowcy ze Swobody uczcili 12 kwietnia pamięć Myrosława Siczynskiego, składając kwiaty pod poświęconą mu tablicą pamiątkową na budynku Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej.

Równo 110 lat wcześniej Siczynski – członek Ukraińskiej Partii Socjal-Demokratycznej dokonał udanego zamachu podczas audiencji w pałacu namiestnikowskim, kiedy to zastrzelił z pistoletu namiestnika Galicji – polskiego hr. Andrzeja Potockiego, za co został skazany na karę śmierci. Wyrok został złagodzony przez cesarza Austro-Węgier do 20 lat więzienia. W listopadzie 1911 r. Siczynski zbiegł z więzienia męskiego w Stanisławowie. Udał się do Szwecji, a następnie w 1914 r. do USA, gdzie później prowadził działalność polityczną, zajmując stanowisko filosowieckie. Trzykrotnie odwiedzał Ukraińską SRR, zarówno w latach 30. (Połtawa), jak i 60. XX wieku (Lwów). 25 czerwca 2013 r. rada obwodu lwowskiego przyjęła uchwałę o upamiętnieniu czynu Mirosława Siczynskiego, określonego jako bohaterski.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

– Przypominamy zarówno naszym obywatelom, jak i nieprzyjaciołom: kto będzie dybać na wolność i niezależność Ukrainy, ten zginie – mówił w czwartek Ołeksandr Worona.

Z podobnym przesłaniem wystąpił Mychajło Hałuszczak, który stwierdził:

REKLAMA / Advertisement

– Ta tablica pamiątkowa i dzisiejsze obchody są odpowiedzią na pytanie, co będzie z tymi, którzy przyjdą na ukraińską ziemię i będą prowadzić swoją szowinistyczną politykę. Nasza uroczystość to dzwonek nie tylko dla wschodnich ale i zachodnich sąsiadów.

za: vgolos.com.ua

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement