Do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku zostali w poniedziałek wezwani G[…], jego żona oraz Konrad D[…], dyrektor artystyczny TrzyRzecza (zgadzają się na podawanie danych). G[…] i jego żonie postawiono zarzuty podrobienia weksla na ponad 100 tys. zł (w marcu 2007 roku). Łukasz Janyst, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, poinformował, że grozi za to 25 lat pozbawienia wolności z art. 310 kk. 9 (…).

Z kolei G[…] i D[…] śledczy zarzucają wyłudzanie poświadczenia nieprawdy we wpisach do KRS-u (mieli przedstawiać nierzetelne dokumenty z działalności stowarzyszenia), za co grozi do trzech lat więzienia. Sam Rafał G[…] usłyszał zarzuty podrabiania dokumentów i dokonania lub usiłowania oszustw w związku z dotacjami od miasta stołecznego Warszawy oraz ukrywania majątku przed wierzycielami. (więcej na stronie Wyborcza.pl)

materiały wyborcze

materiały wyborcze

Tak tłumaczyli się wówczas Wyborczej szefowie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych:

– To zarzuty zastępcze. Nie mogą skazać nas za to, że ścigamy rasistów.

Ośrodek, który deklaruje, że ściga rasistów zajmuje się wyszukiwaniem w sieci tzw. mowy nienawiści kierowanej głównie pod adresem obcokrajowców. Przy tej okazji publikowane są na facebookowej stronie Ośrodka przykłady takich wpisów oraz… wizerunki wraz z imionami i nazwiskami osób prywatnych, które prowadzący Ośrodek uznali za rasistów, faszystów lub nazistów. Wykorzystywane do tej publicznej nagonki są prywatne zdjęcia tych osób zamieszczone na ich profilach.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Ten wątpliwy etycznie i prawnie proceder upubliczniania wizerunków osób prywatnych w celu napiętnowania publicznego takich osób przeniósł się nawet do Sejmu. Na zaproszenie poseł Joanny Scheuring-Wielgus na debacie i konferencji „Czy faszyzm to w Polsce zjawisko marginalne?” pojawił się również prezes Ośrodka Konrad D., który podczas swojego wystąpienia cytował komentarze osób prywatnych znalezione w sieci, które to komentarze Ośrodek uznał za ksenofobiczne czy faszystowskie i wymieniał imiona i nazwiska osób które te komentarze zamieszczały. Nikt z zebranych nie zwrócił D. uwagi, że takie działania, czyli podawanie do publicznej wiadomości danych osób prywatnych (a tym jest nazwisko) w kontekście tematyki debaty może być naruszeniem prawa, naruszeniem dobrego imienia osób, które nazwiska zostały wymienione przez Konrada D.  Ośrodek nie ma bowiem uprawnień np. sądu, który wydając wyroki, może również w szczególnych wypadkach upublicznić dane osób skazanych.

Poseł Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus z uwagą przysłuchiwała się jak Konrad D. w Sejmie podczas debaty „Czy faszyzm to w Polsce zjawisko marginalne?” wymieniał nazwiska osób, które nie są osobami publicznymi, w celu ich napiętnowania ze względu na ich wpisy w Internecie, które nie podobały się szefowi Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Film z tej debaty zamieściła na swoim profilu facbookowym.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który deklaruje, że walczy z mową nienawiści sam nie tylko taką mowę stosuje poprzez używanie różnego rodzaju sformułowań dyskredytujących osoby publiczne, prywatne czy organizacje społeczne i polityczne, ale również pochwala mowę nienawiści jeżeli jest ona kierowana pod adresem osób przeciwko którym Ośrodek występuje.

Dowodów na to nie trzeba daleko szukać. Pod wpisem na Facebooku w którym Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych nazywa posła RP „posłem faszystą” pojawił się komentarz jednego z sympatyków Ośrodka, że „Andruszkiewicz to zwykla faszolska faja”. Ten komentarz, który ubliża posłowi Andruszkiewiczowi, polubił Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.